FIS, polska żużlówka, o którą zabiegają muzea na świecie
Choć duma narodowa nas rozpiera, zagraniczni obserwatorzy nie dostrzegają w historii naszej motoryzacji nic ciekawego. W muzeum z największą na świecie ekspozycją motocykli - amerykańskim Barber Motorsports Museum - można znaleźć kilkanaście motocykli czechosłowackich, kilka NRD-owski (NRD - Niemiecka Republika Demokratyczna, państwo, które do 1989 roku było naszym zachodnim sąsiadem), ale nic polskiego tam nie ma.
W muzeach motocyklowych w innych częściach świat polskie motocykle pojawiają się sporadycznie, na przykład można znaleźć je na kilku ekspozycjach w Rosji. Są to przeważnie Sokoły1000 lub 600 zagarnięte przez Rosjach w czasie II wojny światowej. W kilku europejskich muzeach można też znaleźć polskie żużlówki FIS. Z niewielkiej produkcji (ogółem ok. 250 - 300 sztuk) kilkadziesiąt sztuk zostało wyeksportowane do krajów Europy zachodniej.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Silnik FIS-a był w dużej mierze kopią silnika JAP. Zmieniono tylko karter, w dolnej części. Nieco inna była pokrywa zaworów. Większość części było jednak w pełni wymiennych (m.in. wały korbowe, cylindry, głowice) z silnikami JAP. Często w klubach w czasie napraw stosowano do FIS-ów części angielskie. Ów silnik miał pojemność skokową 497 cm³, rozrząd górnozaworowych OHV, stopień sprężania 14,4, moc 43 - 45 KM przy 6000 obr./min.
Karoseria FIS-a była kopia angielskiego żużlowego motocykla Rotrax, z pewnymi uproszczeniami polskiego pomysłu. Odróżnienie ramy FIS-a od Rotraxa, na pierwszy rzut oka, jest bardzo trudne.
Motocykle w PRL - rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Przyjęło się powszechnie mianem "motocykle PRL" określać pojazdy produkcji krajowej: WFM, SHL, WSK, Junak. Jest to jednak wielkie uproszczenie, bo obok wspomnianych jednośladów na naszych drogach można było również spotkać kilkanaście marek motocykli importowanych: Jawa, MZ, CZ, IFA, IŻ, M-72, K-750, Panonia, Lambretta, Peugeot, a także: BMW, Triumph, Norton, BSA,AJS, Harley-Davidson i wiele innych.
O TYM WŁAŚNIE JEST TA KSIĄŻKA "MOTOCYKLE W PRL" »Ze względu na wspomniane powyżej "podobieństwa" przez kilka lat żużlowe FIS-y były w stanie nawiązać rywalizację na poziomie europejskim, dlatego kupowały je kluby z Europy zachodniej.
Na jednego z polskich FIS-ów trafiłem w angielskim muzeum Haynes. Muszę przyznać, że było to bardzo miłe. Zwłaszcza że miało to miejsce w kraju, który jest kolebką wyścigów na żużlu i zarazem przez kilka dziesięcioleci miejsce produkcji najlepszych motocykli żużlowych w Europie.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl








Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze