Chińska firma kupiła prawa do silników Nortona
Nawet jeśli targany problemami Norton ostatecznie zniknie z rynku, to jego znana i ceniona jednostka napędowa o pojemności 961 cm3 może przetrwać w kolejnych modelach. Prawa do użycia tego silnika kupiła bowiem chińska firma Jinlang, która z pomocą włoskich studiów projektowych chce wejść w segment dużych motocykli.
Dwucylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 961 cm3 i mocy 80 KM montowany był w modelach Norton Commando i Norton Dominator. Chłodzona powietrzem i olejem, ożebrowana jednostka oprócz przyjemnych właściwości jezdnych zapewniała tym motocyklom atrakcyjny, ponadczasowy wygląd.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Okazuje się, że właściciel Nortona Stuart Garner tuż przed tym, jak popadł w ogromne problemy, w grudniu 2019 roku sprzedał licencję na użycie silnika 961 chińskiej firmie Jinlang. Działa one w regionie Zhejiang od 2006 roku, zatrudnia ok. tysiąca pracowników i dysponuje 4 liniami produkcyjnymi. Póki co w ofercie Jinlang znajdują się wyłącznie skutery o pojemności od 50 do 300 cm3, które w dużej części trafiają na rynki Europy wschodniej i północnej.
Dzięki silnikom Nortona chiński producent chce wejść do segmentu dużych motocykli i rozszerzyć sprzedaż. Projekt nowych maszyn ma zostać powierzony jednemu z włoskich studiów projektowych. Do głowy od razu przychodzi przykład marki Benelli, które działa obecnie na podobnej zasadzie.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeklasyka- durnie z ue sami się wykończą...
OdpowiedzOby byly rownie piekne jak oryginalne Nortony
Odpowiedz