Kierowca, który spowodowa³ wypadek Haydena, skazany za zabójstwo
Od fatalnego wypadku Nicky’ego Haydena minęło już półtora roku. Świat wyścigów motocyklowych otrząsnął się i poszedł do przodu, ale dwa procesy we Włoszech trwają do dziś. Właśnie zapadł wyrok w pierwszej instancji w procesie karnym kierowcy winnego spowodowania kolizji.
We Włoszech toczą się dwa oddzielne postępowania w sprawie wypadku Haydena. Jeden z nich to proces cywilny, który wytoczyła sprawcy rodzina zawodnika. Domagają się oni 6 milionów dolarów odszkodowania, czyli maksymalnej kwoty, którą według tamtejszego prawa mogą pokryć firmy ubezpieczeniowe.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Drugi proces to proces karny, z udziałem włoskiej prokuratury, toczący się z urzędu i dotyczący zarzutów o charakterze kryminalnym. Ogłoszono właśnie wyrok pierwszej instancji. Kierowca został uznany winnym zabójstwa, ale mimo tego mocnego określenia, zasądzona kara jest łagodna. Skazano go na rok więzienia w zawieszeniu, utratę prawa jazdy i nakaz zapłaty kosztów sądowych.
Jak podkreślał sędzia, to kierowca auta winien jest kolizji, mimo że Hayden wyjechał na rowerze z drogi podporządkowanej. Peugeot 206 poruszał się bowiem z prędkością ok. 70 km/h na ograniczeniu do 50. Gdyby jechał przepisowo, miałby szansę uniknąć zderzenia.
Widoczność na skrzyżowaniu w mieście Misano, na którym doszło do wypadku, była wtedy mocno ograniczona rosnącym tam żywopłotem, na co zwracał uwagę kierujący autem. Adwokat skazanego kierowcy zapowiada więc apelację:
To dramat dla obu rodzin. Będziemy apelować. Nie wszystkie raporty z miejsca zdarzenia zostały wzięte pod uwagę. Mój klient zrobił wszystko, by uniknąć zderzenia. Jesteśmy tego pewni, stąd apelacja.
Na miejscu wypadku, z inicjatywy przyjaciół, urządzono ogród pamięci Nicky’ego Haydena.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeZ calym szacunkiem dla Nickiego, ale jesli prawda jest to ze wyjechal z podporzadkowanej wprost pod kola tego peugeota, w dodatku majac sluchawki w uszach to orzeczenie winy goscia za +20 km/h ...
Odpowiedz