Czterokołowy Lazareth LM410 - wciąż piekielnie drogi, ale już bliżej ludu
Przyzwyczailiśmy się już do odjechanych propozycji Ludovica Lazaretha. Tym razem zaproponował coś, co wciąż wygląda świetnie i bardzo futurystycznie, ale zbudowane jest z bardziej dostępnych komponentów, niż poprzednie konstrukcje. LM410 ma cztery koła i 200-konny silnik z Yamahy R1.
Poprzednie, szeroko komentowane dzieła warsztatu należącego do Ludovica Lazaretha, to m.in. czterokołowy model LM847, napędzany 470-konnym silnikiem V8 formy Maserati oraz LMV496 "La Moto Volante", czyli latający motocykl, który wciąż jest w fazie prób.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Tamte konstrukcje z oczywistych przyczyn wycenione były niezwykle wysoko. Lazareth postanowił więc zbudować coś, co przybliży jego pojazdy szerszej grupie klientów. choć raczej nigdy nie będą to studenci. Najnowszy LM410 również posiada cztery koła, ale jego silnik jest bardziej konwencjonalny. Litrowa jednostka rzędowa pochodzi z Yamahy R1 i legitymuje się mocą ok. 200 KM.
Autorski system czterech kół pozwala maszynie swobodnie przechylać się w zakrętach, ale jednocześnie automatycznie prostuje się i usztywnia przy prędkościach bliskich zeru. Dwie pary kół zapewniają przy tym doskonałą przyczepność.
LM410 jest wyraźnie prostszy, lżejszy i łatwiejszy w prowadzeniu niż potężny LM847, może więc być używany na co dzień. Jest tylko jeden warunek - aby go kupić, trzeba mieć wolne 100 tysięcy euro, czyli ok. 428 tysięcy zł.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze