Cofasz licznik przed sprzedażą? Spodziewaj się nawet 5 lat więzienia!
Od 3 miesięcy do 5 lat więzienia za przekręcenie licznika grozi od dzisiaj właścicielowi i osobie, która dopuszcza się oszustwa. Rząd zaakceptował propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości.
"Kopanie szafy", jak zwykło się określać fałszowanie przebiegu pojazdów, jest dziś procederem na tyle powszechnym, że właściwie nikogo on już nie dziwi. Internet jest pełen ofert "korekty liczników", usługi takie reklamowane są nawet na… szyldach przydrożnych warsztatów.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Niewiele w tym względzie pomogło wprowadzenie obowiązku wpisywania przebiegu pojazdu podczas każdego badania technicznego. Sprytni oszuści cofają liczniki przed każdym badaniem, utrzymując znikome przebiegi przez długie lata.
Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło położyć kres tym praktykom i przygotowało propozycję zmian w przepisach. Obejmą one dokładniejszą kontrolę przebiegu pojazdu i surowe kary za fałszowanie tych wskazań.
Podczas każdej kontroli drogowej prowadzonej przez uprawnione służby, czyli policję, Straż Graniczną, Inspekcję Transportu Drogowego, Żandarmerię Wojskową lub służbę celną, funkcjonariusze sprawdzą przebieg pojazdu i wprowadzą go do systemu CEPiK. Diagności z kolei będą zobowiązani wprowadzać do tej bazy danych każdą informację o wymianie licznika.
Za każdą nieuprawnioną ingerencję we wskazania licznika, grozić będzie kara więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat. Przestępstwo kwalifikowane będzie jako oszustwo. Odpowiadać za nie będą zarówno zleceniodawca - na przykład właściciel lub handlarz, jak i wykonawca, czyli na przykład mechanik. Jeżeli właściciel "zapomni" zgłosić wymiany licznika, będzie musiał liczyć się z grzywną w wysokości 3 tysięcy zł.
Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w wielu krajach Europy - między innymi we Francji, Niemczech, Austrii i w Czechach. Niestety, system nie jest jednolity na terenie Unii Europejskiej, co oznacza, że popełnienie oszustwa za granicą nie będzie łatwe do wykrycia w Polsce. Wprowadzenie takich regulacji na terenie Wspólnoty jest jednak kwestią czasu.







Komentarze 0
Pokaż wszystkie komentarze