Było bezpieczniej, będzie szybciej. Francja wycofuje się z zaostrzonych limitów prędkości
Francuskie samorządy, jeden po drugim, wycofują się z ustanowionego w ubiegłym roku ograniczenia prędkości do 80 km/h. Możliwość taką dopuścił francuski parlament.
Zaostrzone limity prędkości - z 90 km/h do 80 km/h, wprowadzono we Francji w ubiegłym roku. Obowiązywały na drogach jednojezdniowych o dwóch pasach ruchu nierozdzielonych trwałą przegrodą. Nowy przepis wywołał gwałtowne protesty kierowców - postulat przywrócenia poprzedniego limitu stał się jednym z ważniejszych podczas protestów żółtych kamizelek.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Sprzeciw kierowców budziło nie tyle ograniczenie prędkości, co związana z nim aktywność fotoradarów. Natychmiast po wprowadzeniu nowych przepisów gwałtownie wzrosła liczba mandatów za przekroczenie prędkości o kilka kilometrów na godzinę, co we Francji oznaczać może nawet kwotę 200 euro.
Gniew kierowców przełożył się na ogromny wzrost dewastacji fotoradarów, które, podobnie jak u nas, postrzegane są jako drogowi łupieżcy. W samym tylko lipcu 2018 roku we Francji zdemolowano 400 urządzeń - to niemal 4 razy więcej niż w analogicznym okresie 2017 roku.
Francuski rząd, pod naciskiem protestujących zdecydował się pozostawić limity prędkości w gestii samorządów. Już 50 z nich zadeklarowało, że powróci do 90 km/h. Warto dodać, że obniżenie limitu prędkości przyniosło rekordową poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jak podaje portal brd.24.pl, Francuska Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ogłosiła, że 2018 r. był najbezpieczniejszy w historii.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzePozostawienie decyzji w gestii samorzadow to jeszcze wiekszy idiotyzm. Las znakow zamiast jednolitego przepisu i zgadywanka dla podrozujacych na dluzszych trasach: ile lokalny soltys pozwolil i ...
OdpowiedzA gdyby obniżyć dopuszczalną prędkość do 0 km/h? Wówczas wypadki drogowe w ogóle nie miałyby miejsca. Może to jest droga, którą należy pójść? Dosłownie.
Odpowiedz