Zanim Star i Jelcz wystartowały w Dakarze. Pierwsza Jazda Terenowa
Ekscytujemy się dziś rywalizacją w rajdzie Dakar 2022. Trzymamy kciuki za naszych zawodników. Od kilkunastu lat w grupie motocyklistów wystawiamy naprawdę mocnych zawodników. Mało tego, mamy tu nawet sztafetę pokoleń - wielokrotnego uczestnika rajdu Dakar Marka Dąbrowskiego zastąpił jego syn - Konrad.
Wierni kibice tego rajdu pamiętają zapewne, że nasze początki w tej rywalizacji zapoczątkowały w 1988 roku ciężarówki Star i Jelcz. Był to jeszcze czas PRL. Później, w nowych realiach politycznych i gospodarczych, możni sponsorzy finansowali starty Polaków w rajdzie Dakar (wcześniej Paryż - Dakar) różnymi pojazdami - motocyklami, samochodami i quadami.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Sięgnijmy jednak jeszcze wcześniej i zobaczmy, kiedy zapoczątkowano w Polsce samochodowa rywalizację po bezdrożach.
Początki automobilowych zmagań na bezdrożach, w amatorskim wydaniu sportowym, mają swe początki w latach 30. Pierwsze samochodowe, typowo terenowe, zawody odbyły się w Polsce przed II wojną światową. Impreza nosiła nazwę "Pierwsza Jazda Terenowa" a jej organizatorem był Automobilklub Polski. Wszystko działo się w jesienną niedzielę, 9 października 1938 roku, w Puszczy Kampinoskiej.
(…) Pierwsza polska terenówka !!! Doczekaliśmy się wreszcie imprezy niezmiernie "smakowitej" zarówno z punktu widzenia wysiłków kierowców i osady samochodu oraz sprawdzianu wartości i możliwości pojazdu w bardzo ciężkich warunkach, jak również z punktu widzenia efektów, jakie dają widzowi tego rodzaju "zapasy" z piaskiem i wodą. Jesienna terenówka była rzeczywiście wspaniałym "deserem", jakim Komisja Sportowa Automobilklub Polski poczęstowała zwolenników sportu samochodowego na zamknięcie tegorocznego sezonu.(…)
Tak rozpoczynał relację z tej imprezy magazyn motoryzacyjny AUTO, w numerze listopadowym z 1938 roku. Parząc z perspektywy, impreza ta była dodatkowo ciekawa ze względu na stan dróg w tamtym czasie oraz pojmowanie pojęć - "droga normalna" i "bezdroże". Standard nie jednej z "normalnych dróg" w owych latach, był o wiele gorszy niż nie jeden "Odcinek Specjalny" w obecnych rajdach samochodów terenowych!
Samochody, które wystartowały w tym wyścigu, były to zwykłe seryjne modele z niewielkimi, indywidualnymi modyfikacjami (wzmocnione zawieszenia, zmienione opony, specjalnie zabezpieczony - przed wodą i piachem - silnik oraz osprzęt, itp.). Jedyne uterenowione auto - Polski Fiat 508 Łazik - wystawiło wojsko, które potraktowało tą nietypową cywilną imprezę sportową, jako kolejny sprawdzian sprzętu i umiejętności kierowców. Ciekawostką jest fakt, że wojsko planowało wystawić do rywalizacji ok. 6 - 8 załóg, ale ze względu na pełną mobilizację zdecydowano się na uczestnictwo tylko jednego samochodu reprezentującego Armię Polską. Była to dopiero jesień 1938 roku, a już wyraźnie było czuć nadchodzący konflikt.
Na starcie zawodów, w niedzielny poranek, stanęły 23 załogi. Do mety dojechało zaś 21. Dwa auta wycofały się, pierwsze z powodu defektu pojazdu, drugie z powodu kolizji z drzewem. Armia Polska wystawiła jedną załogę, która jechała w barwach Wojskowego Klubu Sportowego. Poza tym najliczniej reprezentowane były Automobilkluby: łódzki - 6 załóg i Polski (warszawski) - 12 załóg. Resztę uczestników stanowili zawodnicy niezrzeszeni.
Prototypy. Samochody w PRL – rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Jest to opowieść o prototypach samochodów osobowych, które powstały w Polsce w latach 1945 – 1990. Wiele z tych auto było napędzane silnikami motocyklowymi.
KSIĄŻKĘ "PROTOTYPY. SAMOCHODY W PRL" KUPISZ TUTAJ »Wracając do aut, jakie uczestniczyły w tej imprezie, na uwagę i wielkie uznanie zasługuje fakt, że większość z nich stanowiły małe samochody z silnikami o pojemności skokowej ok. 900 - 1500 cm³ i mocach rzędu 25 - 35 KM. Z aut dużych i średnich, w pierwszej "Terenówce", wystartowały tylko: trzy Chevrolety oraz po jednym: Steyr 120, Steyr 220, Aero 50 i Mercedes 170 V. Małe auta, które brały udział w rajdzie to: siedem Polskich Fiatów 508 III Junak, jeden wojskowy uterenowiony Polski Fiat 508 "Łazik", dwa samochody DKW z dwusuwowymi silnikami, dwa Fiaty 1100 i po jednym samochodzie Fiat 1500, Opel Kadet, Steyr 50 oraz Skoda Popular.
Trasa pierwszej "Terenówki" liczyła 120 km, z czego odcinek terenowy - 85 km - wiódł piaszczystymi drogami i bezdrożami Puszczy Kampinoskiej i okolic Warszawy. Tu trzeba było pokonać również dwa brody wodne, które okazały się najbardziej widowiskową częścią tej imprezy i miejscem największego sprawdzianu dla pojazdów i ich załóg. Trzeba zaznaczyć, że w startujących samochodach oprócz kierowcy i pilota znajdowały się jeszcze 1 lub 2 osoby załogi. W praktyce były to osoby, pomagające wypychać samochód z brodów i głębokiego piasku. Niekiedy jednak siła i zaangażowanie tych ludzi nie wystarczały i trzeba było sięgnąć po "obcą pomoc", która jednak wiązała się z otrzymaniem punktów karnych. "Obcą pomoc" stanowiły wojskowe ciągniki gąsienicowe i ciężarówki, rozmieszczone na najtrudniejszych odcinkach trasy. Jak podkreślali komentatorzy tej imprezy, właśnie od zaangażowania załogi zależał w dużym stopniu wynik poszczególnych zawodników. Jeżeli, ktoś wziął zbyt "delikatną" załogę mógł zapomnieć o czołowej lokacie.
Uczestnicy imprezy to ówczesna śmietanka polskiego automobilizmu, z tak znamienitymi nazwiskami jak: Mazurek, Jakubowski, Sokopp, hr. Tyszkiewicz, dlatego warto wspomnieć również o wynikach, gdyż są one wymownym dowodem ducha walki, poświęcenia i umiejętności zawodników. Zwycięzca, Aleksander Mazurek jadący Chevroletem, uzyskał średnią prędkość na całej trasie przejazdu 64 km/h oraz średnią prędkość 54,5 km/h na 85 km odcinku terenowym, obfitującym w liczne piachy, doły, gliny i brody. To zwariowane tempo tak skomentowali członkowie załogi A. Mazurka: (...) aby osiągnąć ten rezultat Mazurek musiał wyzyskać wszystkie możliwości swojego wozu i żeby nie pasy przybite do podłogi wozu, za które trzymaliśmy się w czasie jazdy, nikt by z osady wozu bez potłuczeń nie dojechał do mety ( ...).
Klasyfikacja 10 pierwszych pozycji Pierwszej Jazdy Terenowej Automobilklubu Polski
|
Klasyfikacja ogólna |
ZAWODNIK |
SAMOCHÓD |
PRZYNALEŻNOŚĆ KLUBOWA |
|
1 |
Aleksander Mazurek |
Chevrolet |
Automobilklub Polski |
|
2 |
Edward Sokopp |
DKW |
Automobilklub Polski |
|
3 |
Józef Jakubowski |
DKW |
Nie stowarzyszony |
|
4 |
Kpt. Stanisław Grąbczewski |
P. Fiat 508 Łazik |
Wojsk. Klub Sportowy |
|
5 |
Jan Skarżyński |
Polski Fiat 508 |
Automobilklub Polski |
|
6 |
Stefan hr. Tyszkiewicz |
Mercedes 170 V |
Automobilklub Polski |
|
7 |
Tadeusz Rozenblatt |
Fiat 1100 |
Nie stowarzyszony |
|
8 |
Stefan Grosman |
Fiat 1500 |
Automobilklub Łódzki |
|
9 |
Roman Piwoński |
Polski Fiat 508 |
Automobilklub Polski |
|
10 |
Lucjan Grabski |
Polski Fiat 508 |
Nie stowarzyszony |
Mimo wielkiego wysiłku fizycznego i psychicznego, jakiego wymagała od uczestników ta impreza, a może właśnie dlatego, oceny pierwszej "Terenówki" były bardzo entuzjastyczne. Potwierdzeniem tego było, w sierpniu 1939 roku, zgłoszenie ponad 60 zawodników, chcących wystartować w II Terenówce - jesienią tegoż roku. Do tej imprezy jednak nie doszło, z powodu wybuchu wojny.
Zawodnicy podkreślali duże znaczenie przygotowania taktyki jazdy oraz umiejętności kierowcy, a dopiero w drugim rzędzie moc samochodu. Taki stan rzeczy dawał możliwość rywalizacji, na równym poziomie, zarówno małym jak i dużym autom. Sprzyjało to rozwojowi amatorskiego uprawiania sportu samochodowego. Wyścigi drogowe, w owym czasie, w wyraźny sposób faworyzowały auta duże i mocne, a co za tym szło drogie. Dlatego też opinia publiczna z wielką radością przyjęła tą nową formę sportu samochodowego, dostępną dla szerszej rzeszy pasjonatów automobilizmu.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl








Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze