Yamaha inwestuje w system wymiennych baterii
Yamaha łączy siły z tajwańskim producentem skuterów elektrycznych Gogoro. Główną korzyścią japońskiego koncernu nie będą jednak same pojazdy, a rozbudowana sieć stacji szybkiej wymiany baterii.
Konstrukcja elektrycznego skutera jest dosyć prosta i nie wymaga wielkich nakładów na rozwój. Problemem w upowszechnianiu się tego napędu jest niewielki zasięg takich pojazdów. Producenci testują różne opcje dostarczania energii, w tym przez stacje szybkiego ładowania. Jednak nawet tam proces taki zajmuje sporo czasu - od kilkunastu minut do kilku godzin.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Wydaje się, że najbardziej sensownym systemem jest ten stworzony na Tajwanie przez firmę Gogoro. Produkuje ona skutery elektryczne od 2015 roku, a ponadto zbudowała już ok. 750 automatycznych stacji, w których kierowcy mogą wyjąć ze skutera i oddać pusty akumulator i pobrać w pełni naładowany. Cała operacja trwa kilka chwil. W przyszłym roku mają powstać kolejne - na wyspie będzie ich wtedy ok. tysiąca. Od momentu uruchomienia w 2015 roku firma Gogoro zarejestrowała już 17 milionów wymian baterii, jest to więc ogromny sukces.
System jest na tyle prosty, szybki i efektywny, że przyciągnął uwagę wielkich koncernów. Wygrała Yamaha, która właśnie połączyła siły z Gogoro. Tajwański system wymiany baterii trafi do elektrycznego skutera Yamaha E-Vino, a skutery Gogoro będą sprzedawane w sieci dystrybucji japońskiego producenta także w innych krajach.
Bardzo podobny system zamierza wprowadzić inny tajwański gigant - Kymco. Do pełni szczęścia brakuje tylko tego, by wszyscy więksi producenci dogadali się co do standardu i wprowadzili unifikację kształtu, pojemności i systemu połączeń baterii. Dopiero wtedy napęd elektryczny będzie mógł w pełni konkurować ze spalinowym, przynajmniej w miastach.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze