Stoner: "Elektronika zabi³a finezjê w MotoGP"
Casey Stoner mówi jak jest.
Stoner nie owija w bawełnę. W sumie nigdy nie owijał. W wypowiedzi dla Australian Motor Cycle News komentuje obecny stan ingerencji elektroniki w styl jazdy zawodników MotoGP i jej wpływ na rywalizację.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Z powodu elektroniki czasy kwalifikacji są tak zbliżone do siebie. Myślisz sobie: "Wow, wszyscy są teraz tacy szybcy". Ale w kwalifikacjach jedyne co muszę zrobić zawodnicy to późno hamować, skręcić, odkręcić na maksa i to wszystko - elektronika zrobi resztę - komentował Stoner.
To pierwszy sezon w którym wszyscy zawodnicy korzystają ze standardowego ECU dostarczonego przez Magneti Marelli. Docelowo takie rozwiązanie miało ograniczyć koszty i urozmaicić rywalizację. Ostatecznie w czołówce niespecjalnie dużo się zmieniło.
W trakcie wyścigu, kiedy nie możesz hamować tak późno i nie zawsze wszystko wychodzi perfekcyjnie, różnice się powiększają. Elektronika pomaga głównie tym zawodnikom, którzy nie potrafią kontrolować tylnego koła. W 2006 i 2007 jeśli miałeś więcej finezji byłeś w stanie wcześniej podnieść motocykl i praktycznie wyprzedzić rywala w połowie następnej prostej. Albo, jeśli zawodnik cokolwiek pomieszał na wyjściu, to w następnym zakręcie byłeś przed nim - dodaje Australijczyk.
Stoner sugeruje także, że ujednolicona elektronika ujednolica także style jazdy:
Kiedyś różni zawodnicy mięli bardzo różnie ustawione motocykle. Taki Dani Pedrosa lubił mieć zestrojony sprzęt na środek zakrętu i wyjście. Nie był dobry na wejściu, ale "niósł" tak dużo prędkości, że w połowie prostej był już koło ciebie. […] Teraz nikt nie nadrobia na wyjściu. Słychać, jak wszyscy otwierają przepustnicę w jednym miejscu i w sumie wyprzedzanie zależy od tego, kto jest w stanie więcej zaryzykować na hamowaniu.
Co by nie mówić, Stoner nie bez powodu jest kierowcą testowym Ducati i w jego wypowiedziach można być sporo prawy. Można było się domyślić, że unifikacja elektroniki będzie miała efekty uboczne. Inna sprawa, że z perspektywy kibica ściganie w tym sezonie jest bardzo emocjonujące.
Foto: Archiwum







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze