Nowe prawo o ruchu drogowym - prezydent podpisał nowelizację
Strzeżcie się piraci drogowi. I mamy na myśli wszystkich piratów drogowych, także tych, którzy mają ambiwalentny stosunek do przepisów za granicami naszego kraju. Prezydent Bronisław Komorowski właśnie podpisał nowelizację ustawy o prawie drogowym. Co to oznacza dla nas, kierowców? Cóż, przede wszystkim oznacza to powstanie Krajowego Punktu Kontaktowego. Pod tą nazwą kryje się instytucja, do której będą przekazywane informacje o wykroczeniach, jakie popełniają polscy kierowcy na terenie UE.
Nowelizacja ustawy oznacza, że KPK będzie także działać w drugą stronę, czyli, łatwiej będzie karać obywateli innych państw na terenie Polski. Cała akcja związana jest (z całkiem sensownym) powstaniem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Co ciekawe, przepływ informacji nastąpi w przypadku nawet drobnych wykroczeń. Innymi słowy, jeśli będziesz we Francji prowadził samochód i rozmawiał przez telefon, nasze władze się o tym dowiedzą. Podobnie będzie oczywiście z poważniejszymi przestępstwami związanymi z komunikacją np. transport narkotyków czy jazda po spożyciu, ale także przewożeniu swojego dziecka bez odpowiedniego fotelika czy przejechaniu na czerwonym świetle.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Oficjalna wersja jest taka, że (oprócz bycia w zgodzie z Dyrektywami UE) zaostrzenie prawa ma przyczynić się do bardziej starannego przestrzegania przepisów, a co za tym idzie mniejszej ilości wypadków. Czy przypadkiem nie jest to coś, co pojawia się przy każdej zmianie ustawy? Warto dodać, że nowe prawo wchodzi w życie za niecałe 2 tygodnie.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeTego typu działania jakie serwuje nam nasz "żont" to jak leczenie dziury w zębie tabletką z krzyżykiem - bo łatwiej. Bzdurne zakazy, ograniczenia prędkości, buspasy na już istniejących pasach, ...
OdpowiedzJestem z tych, którzy nawet czytali Orwell'a (swoją drogą, to piszemy nazwisko tego pisarza przez dwa "l") ale nie widzę nic złego w działaniach zmierzających do poprawy bezpieczeństwa na drogach i wyeliminowania z ruchu drogowego szaleńców. "Fotopstryczki" na wsiach są jak najbardziej potrzebne. Ilu z polskich kierowców przestrzega ograniczenia prędkości w terenie zbudowanym do 50 km/h i 60 km/h (22-6)? Pięciu na stu? Może nawet nie. W większości polskich wsi nie ma chodników.Po jezdni chodzą dzieci do szkoły, mieszkańcy na zakupy do sklepu, a często o zgrozo widać matkę z wózkiem. Uważasz, że można w takich warunkach jeździć szybciej? Oczywiście powinno zbudować się chodniki, autostrady, drogi szybkiego ruchu itp. ale żyjemy w takiej, a nie innej rzeczywistości i nie da się tego zrobić w kilka lat. Po prostu na nie stać. Polskie drogi nie nadążają za wzrostem natężenia ruchu. Piszesz "KASA i tyle". O co chodzi? Jeżeli będziesz jeździł przepisowo, to nie zapłacisz. W ten sposób wyraź swój protest przeciwko władzy. Przejeżdżam każdego roku ok. 60 tys. km, w tym ok. 15 tys. km na motocyklu i nie zapłaciłem żadnego mandatu. Nie jestem zawalidrogą. No chyba, że dla tzw. tirów, które pędzą 80 km/h przez wieś. Uwielbiam jeździć w Austrii, Niemczech, nie wspominając o Skandynawii. Tam nikt nie "siada ci na ogon", nie mruga długimi, a wyprzedzając na podwójnej ciągłej wystawia palec. Powiem teraz jak M.L. King, że mam marzenie, aby tak było kiedyś i w Polsce. Może doczekam.
OdpowiedzPopieram w 100%, chociaż o dziwo polscy kierowcy za granicą, to jacyś inni kierowcy. Jakoś tam potrafią przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Ciekawe dlaczego? Nie trzeba się chyba długo ...
Odpowiedz