Nowe motocykle w Polsce nadal mają się świetnie. Lipiec kolejnym miesiącem na plusie
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji motocykli i motorowerów w lipcu 2022 r. Po raz pierwszy w tym roku ogólny wynik nowych jednośladów znalazł się pod kreską, co jest zasługą motorowerów.
W samym lipcu zarejestrowano 4105 nowych jednośladów, co dało spadek o 0,3 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jest to pierwszy miesiąc, kiedy odnotowano wynik poniżej zera. Na razie nie ma jednak powodów do niepokoju, ponieważ od 1 stycznia do końca lipca pojawiły się 24 674 nowe jednoślady, co daje wzrost o 10,9 proc. W lipcowym wyniku zawiera się 2715 motocykli, a to oznacza o 12,1 proc. więcej niż przed rokiem. Na czele tabeli jest Honda, za nią Yamaha, a dalej BMW, które jako jedyne z tej trójki notuje w tym roku stratę. Będący jeszcze w ubiegłym miesiącu na 7. miejscu KTM, ustąpił miejsca Rometowi, który zajął jego lokatę. Pierwszą dziesiątkę zamykają Zontes i Barton. Warto odnotować, że od 1 stycznia do końca lipca zarejestrowano zaledwie 386 motocykli elektrycznych, choć wzrost wyrażony w procentach wygląda spektakularnie i wynosi aż 142,8 proc.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
W przypadku nowych motorowerów mamy kolejny miesiąc spadków. Tym razem zarejestrowano ich 1390, co oznacza spadek o 17,9 proc. w porównaniu z lipcem ubiegłego roku. Łącznie w tym roku na polskie drogi wyjechało 7471 nowych motorowerów - to o 1,5 proc. mniej niż w okresie od 1 stycznia do końca lipca 2021 r. Sytuacja w pierwszej trójce producentów pozostaje bez zmian, a więc na podium stają kolejno Junak, Romet i Barton. Te dwie pierwsze marki jako jedyne przekroczyły pułap 1000 szt.
Warto również zwrócić uwagę na to, co dzieje się w używanych jednośladach. Tu mamy drugi miesiąc spadków. W lipcu zarejestrowano 7938 sprowadzonych motocykli i motorowerów, co daje niewielki wzrost o 1,6 proc. W tej liczbie było 6571 motocykli, a więc o 1 proc. więcej niż przed rokiem. Zawarło się tu również 1367 motorowerów, co daje wzrost o 4,8 proc. W ogólnym rozrachunku motocykle są jednak 1,5 proc. pod kreską (41 236 szt.), a motorowery - 15,6 proc. nad nią (7650 szt.).
Pomimo że niektórzy importerzy nadal z różnych powodów podnoszą ceny swoich produktów, a Polacy przesyłają na mainstreamowe portale paragony grozy, gdzie nagle obiad dla dwóch osób za 100 zł staje się trudny do udźwignięcia, to rynek motocykli zdaje się orbitować w innej galaktyce. Wydaje się, że jedynym zagrożeniem na drodze do szczęśliwego dobrnięcia do końca grudnia mogą być tylko problemy z dostępnością nowych maszyn w salonach. Tu jednak również wszystko wymyka się logice, bo oto na czele stawki mamy dwie japońskie marki, o których często się słyszy od pracowników salonów, że walczą o każdą sztukę. Jednocześnie Polacy decydują się na używane sprowadzane motorowery zamiast nowych. PZPM nie prezentuje danych odnośnie źródła pochodzenia tych maszyn, ale można przypuszczać, że nie są one pierwszej młodości i mało nie przejechały. Z drugiej strony można przypuszczać, że tego typu decyzje zakupowe są podyktowane faktem niskich kosztów napraw, nawet jeśli konieczny jest remont silnika.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze