MotoGP: najsmutniejsze urodziny w życiu Andrei Iannone
Rok 2020 mocno doświadczył nas wszystkich, w tym cały światek wyścigów motocyklowych, ale dla jednego zawodnika jest podwójnie ciężki. Andrea Iannone, który skończył wczoraj 31 lat, wciąż jest zawieszony w związku z zarzutami dopingowymi, a WADA przeciąga sprawę jego odwołania. W dodatku media plotkarskie donoszą, że jego życie osobiste również chwilowo leży.
Wczorajszy, bardzo dobry występ Aleixa Espargaro pokazał, że nowa Aprilia RS-GP w odpowiednich rękach ma spory potencjał. Niestety drugiemu kierowcy włoskiej ekipy, Andrei Iannone wciąż nie jest dane tego sprawdzić. Od 1 kwietnia jest bowiem formalnie zdyskwalifikowany na 18 miesięcy w związku z zarzutami przyjmowania niedozwolonych sterydów anabolicznych, wykrytych w jego organizmie po zeszłorocznym GP Malezji.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Andrea oraz jego prawnicy złożyli apelację do Sportowego Sądu Arbitrażowego (TAS) z siedzibą w Lozannie, oczekując pełnego oddalenia zarzutów. Podobną apelację złożyła również światowa agencja antydopingowa WADA, która żąda z kolei pełnego, 4-letniego wykluczenia włoskiego zawodnika, co w praktyce oznacza koniec jego sportowej kariery. Póki co TAS nie podjął w tej sprawie decyzji, a cała sytuacja nieprzyjemnie się przeciąga.
Jest ona kłopotliwa nie tylko dla Iannone, ale przede wszystkim dla zespołu Aprilia Gresini. Trzeba przyznać, że wierząc w niewinność swojego kierowcy, zespół ten zachował wobec niego daleko posuniętą lojalność. Choć sezon 2020 już wystartował, Aprilia nie odcięła się od Andrei, wystawiając w jego miejsce wyraźnie słabszego Bradleya Smitha. Czas jednak leci nieubłaganie i nawet najbardziej cierpliwy zarząd w warunkach ostrej rywalizacji w MotoGP musi podjąć jakieś decyzje. Pod koniec lipca menedżer Aprilia Racing Massimo Rivola powiedział:
Nie możemy czekać na Andreę w nieskończoność. Myślimy o planie B, jeśli nie będzie mógł do nas wrócić. Naszym wyborem jest pozostać z nim i naszym zdaniem WADA robi wszystko, by włożyć nam kij w szprychy. Obrona Andrei ma argumenty, które mogą obalić wszelkie wysuwane przeciwko niemu oskarżenia. WADA ma sporą siłę polityczną i wydaje się, że chce zmusić Iannone do zapłacenia swego rodzaju kary.
Sytuacja jest coraz bardziej napięta, ponieważ Aprilia prowadzi już rozmowy z Calem Crutchlowem. Doświadczony Brytyjczyk w związku z przyszłorocznym transferem Pola Espargaro do Repsola stracił swoje miejsce w LCR Honda na rzecz Alexa Marqueza. On też musi podjąć decyzję co do swojej przyszłości i liczy na szybkie rozwiązanie sprawy drugiego motocykla w Aprilii.
To jednak nie koniec nieszczęść, które w tym roku spadły na świętującego wczoraj swoje 31 urodziny Andreę Iannone. Podobno właśnie z hukiem rozstał się ze swoją partnerką, modelką Cristiną Buccino, z którą wiązał poważne plany na przyszłość. Samotny, bez pracy, uwikłany w proces, którego końca nie widać… nie zazdrościmy.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze