Kuriozum - nastolatkowie, którzy rozbili skradziony motocykl, nie usłyszą zarzutów
Historia, jakich wiele w ostatnich latach w Wielkiej Brytanii, ale tym razem jeszcze bardziej oburzająca. Trzej nastolatkowie, którzy rozbili się na na kradzionym motocyklu, nie usłyszą zarzutów dotyczących samej kradzieży - zdaniem policji, nie ma na to dowodów.
Właścicielem skradzionej, a następnie zniszczonej w wypadku Hondy CBR 125 jest Ryan, mieszkający w brytyjskim Grimsby. Motocykl służył mu głównie do dojazdów do pracy. Trzymał go w zamkniętym garażu i zawsze zabezpieczał łańcuchem. W lipcu motocykl zniknął wraz z łańcuchem, a tego samego dnia jadących na nim trzech (!) nastolatków miało groźny wypadek, w którym zostali poważnie ranni. Jeden z nich pozostaje w szpitalu do dziś, a doznane obrażenia najprawdopodobniej wpłyną na resztę jego życia.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Sprawa wydawał się oczywista, do momentu, w którym ojciec Ryana otrzymał telefon od sierżanta miejscowej policji, który poinformował, że nastolatkowie nie będą mieli postawionych zarzutów kradzieży. Śledztwo będzie prowadzone tylko w sprawie samego wypadku. Zdaniem policjantów, nie ma wystarczających dowodów, że to właśnie tych trzech dżentelmenów dokonało samej kradzieży. Odpowiedzą wyłącznie za spowodowanie wypadku.
Sytuację Ryana, właściciela maszyny, można określić swojsko - jest w czarnej d… W tej chwili nie ma czym dojeżdżać do pracy i jest w tej kwestii zdany na innych. Z tego powodu opuścił wiele zmian i ma spore problemy finansowe. Policja nikomu ni postawiła zarzutów, a złodzieje wraz z motocyklem ukradli zabezpieczający go łańcuch, firma ubezpieczeniowa odmówiła więc wypłaty odszkodowania z powodu braku możliwości udowodnienia faktu kradzieży. Ryan jest wściekły i sfrustrowany, co zupełnie rozumiemy.







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeJ.W. dobrze, że nie odpowiada za stan poszkodowanych.. 100% pewności, ze rozbili się ciapaci. Im nie wolno stawiać zarzutów w angolstanie.
OdpowiedzTak to jest z tymi ubezpieczelniami, zaniżać wartość, a najlepiej jak w tym wypadku niepłacić to oni powinni udowodnić dlaczego nie ma podstaw do wypłaty, a nie poszkodowany fakt kradzieży. Już ...
OdpowiedzNaprawdę używana 125 to taki wydatek dla Angola?
Odpowiedzniech się cieszy, że nie został oskarżony o to, że nie zostawił kasków i kurtek, nie sprawdził czy mają uprawnienia do kierowania pojazdem. W końcu gdyby to zrobił, to chłopcom nic by się nie ...
Odpowiedz