Jorge Lorenzo ¿a³uje, ¿e odchodzi z Ducati
Hiszpański pięciokrotny mistrz świata, Jorge Lorenzo, udzielił wywiadu telewizji Sky Sports, w którym skomentował odejście Daniego Pedrosy i zajęcie jego miejsca w ekipie Repsol Honda. Wyraził też żal, że jego losy z Ducati potoczyły się tak, a nie inaczej.
Rozmowa Jorge z dziennikarzem stacji Sky Sports Guido Medą odbyła się w przeddzień nieudanego dla Hiszpana GP Niemiec na torze Sachsenring. Tematem dnia była wtedy decyzja Daniego Pedrosy o zakończeniu kariery w MotoGP. Lorenzo powiedział:
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Myślę, że cały padok wolałby, aby Daniel pozostał z nami dłużej. Jego technika jazdy jest niesamowita, zwłaszcza w ciasnych zakrętach. Rozumiem jednak jego decyzję, bo sam miałem w przeszłości chwile zwątpienia i zastanawiałem się, czy to wszystko warte jest tej presji i nerwów.
Porównał następnie pracę profesjonalnego kierowcy wyścigowego kiedyś i dziś:
Myślę, że w latach 70 na padoku było zupełnie inaczej. Jazda była przyjemniejsza, nie trzeba było dbać o dietę i nie było tam zbyt wielu przedstawicieli mediów. Było mniej wyścigów, mniej kompromisów, ale więcej zabawy. Mam jednak szczęście, że mogę tu być, nawet jeśli ludzie widzą tylko jasną stronę - podium i szampana. Ale są też ciężkie tygodnie, które spędzasz w szpitalu. Ciężko jest również znieść ciśnienie, z którym spotykasz się w wyścigową niedzielę rano.
Zapytany o plany dotyczące życia rodzinnego, szybko uciął:
W tej chwili życie prywatne może poczekać. Tworzenie rodziny? Na razie nie, skupiam się na świecie wyścigów, ale na pewno jest to coś, co chciałbym mieć w przyszłości.
Zdradził również, jak radzi sobie z krytyką, która w ostatnich miesiącach spadała na niego lawinowo.
Jestem osobą, która kocha wyzwania, jednym z tych sportowców, którzy muszą stawiać czoło kolejnym, aby iść naprzód. Trochę jak Ronaldo, im bardziej go krytykujesz, tym bardziej go to ładuje. Im więcej pracuje, tym lepsze ma wyniki. W związku z tym nie wiem, czy robota moich stałych krytyków ma sens. Z drugiej strony, jak każdy, lubię uzasadnione pochwały.
Jorge Lorenzo podpisał już kontrakt z Hondą, mógł więc w luźniejszym tonie opowiedzieć o swojej trudnej relacji z Ducati:
W pewnym sensie trochę żałuję odejścia z Ducati, ponieważ zawsze byłem dobrze traktowany w tej ekipie i nigdy nie zapomnę powitania, jakie mnie tam spotkało. Zakochałem się również w końcu w samym motocyklu. Przykro mi, że zostawiam to wyzwanie bez ukończenia go. W ciągu ostatnich lat miałem szczęście do wyzwań, to jest bardzo pozytywne. Kolejne, z Hondą, będzie bardzo duże, trudne i ważne, ale nie mam wiele do stracenia. Miałem wrażenie, że szefowie Ducati stracili cierpliwość i pewność siebie i mało dyskretnie szukali innego kierowcy. Mój menedżer i ja wyraźnie odczuliśmy tę sytuację. Mimo, że zamierzałem pozostać w Ducati, postanowiliśmy szybko znaleźć inną drogę.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze