Yamaha SCR950 - kolejny "scrambler", tylko po co?
Jeśli myślami pijecie już latte za 25 zł przeczesując w tym czasie krzaczasty wąs, muszę was uspokoić. SCR póki co dostępne będzie tylko na rynku amerykańskim.
Jestem mocno rozdarty. Z jednej strony zgadzam się z tezą redaktora naczelnego Łowcy, który słusznie zauważa, że obracamy się w sferze odgrzewania kotletów i na próżno szukać w branży motocyklowej innowacji. Ruch neo-retro ucieleśnieniem tej tezy. Proste przykłady: BMW R nineT zbudowane na bazie starej, chłodzonej powietrzem jednostki napędowej. Scrambler Ducati w całej formie to zbiór leżących na półce podzespołów plus dużo brodatego marketingu. "Nowa" XJR1300? Błagam…
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Jednak, jestem rozdarty. Bo Scramblery świetnie jeżdżą, R nineT wygląda rewelacyjnie, a XJR ma to "coś" czego brakuje wielu nowoczesnym sprzętom (warto dodać, że Yamaha ma w swojej gamie retro motocykle oparte o nowoczesne platformy - XSR700 i XSR900).
Yamaha dorzuca do garnka kolejny model. Poznajcie Yamahę SCR950:
Jeśli myślami pijecie już latte za 25 zł przeczesując w tym czasie krzaczasty wąs, muszę was uspokoić. SCR póki co dostępne będzie tylko na rynku amerykańskim. Na moje oko z prostej przyczyny: 2/3 sprzedaży wyżej wspomnianego Scramblera to właśnie Ameryka Północna. SCR950 oparta jest o Yamahę XV950 (AKA Yamaha Bolt). Choć zmian jest całkiem sporo, są to zmiany kosmetyczne: szprychowane felgi, z 17’ kołem z tyłu. Kostkowe opony, opcjonalna osłona pod silnikiem, niższe siedzisko, wyższa kierownica i kilka a’la offroadowych gadżetów. Pod skórą to ten sam chopperowaty (swoją drogą, całkiem udany) model.
W punkt nową SCR podsumował felietonista amerykańskiej Revzilli:
Nie wyglądam jak gość jeżdżący na tej Yamasze w zdjęciach z katalogu. Nie obchodzi mnie jarmuż. Uważam, że nagrania z płyt winylowych brzmią jak g****. A kiedy moje ubrania są za małe to oddaje je Armii Zbawienia.
Pomijając fakt, że się uśmiałem, to coś w tym jest. Wolałbym, żeby Yamaha wzięła się na poważnie za elektryczne PED i PES lub za pracę na Motobotem. Retro motocykli mamy sporo, więcej nie potrzeba.
Foto: Yamaha










Komentarze 3
Poka¿ wszystkie komentarzeJest Triumph scrambler i to jedyne sluszne rozwi±zanie dla fanów sojowych kotletów i wrogów maszynek do golenia, on jest dla nich jak Iphone...
OdpowiedzJest Triumph scrambler i to jedyne sluszne rozwi±zanie dla fanów sojowych kotletów i wrogów maszynek do golenia, on jest dla nich jak Iphone...
OdpowiedzLol, co za tandetny artyku³ - ka¿dy ma swoje gusta, i to, ¿e wam Scramblery nie przypadaj± do gustu to nie znaczy, ¿e inni nie chcieliby zobaczyæ jaki¶ nowo¶ci w tym segmencie.
Odpowiedz