Tomac kontra Roczen. Jak wygl±da³a ich rywalizacja do tej pory?
AMA Supercross wznawia rozgrywki 31. maja. Po dziesięciu rundach na czele tabeli w klasie SX450 plasuje się Eli Tomac. Ma on jednak tylko 3 punkty przewagi nad Kenem Roczenem. Zanim bramki opadną w Salt Lake City, przypominamy, jak do tej pory wyglądała rywalizacja pomiędzy tą dwójką zawodników.
Sezon tradycyjnie wystartował w Anaheim. Podczas pierwszej rundy ani Roczen, ani Tomac nie wypadli powalająco. Ken był szósty, a Eli siódmy. Na pewno nie o takiej inauguracji sezonu marzyli i być może dlatego nastroje przed St. Louis były dość bojowe.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Ken Roczen 6 (17 punktów)
Eli Tomac 7 (16 punktów)
Druga runda w sezonie padła łupem Kena Roczena. Było to jego pierwsze zwycięstwo od 2017 roku. W tym czasie Ken musiał stawić czoła fatalnym kontuzjom, chorobom i serii dramatycznych wypadków, a nawet przegranej w zeszłym roku o najmniejszy margines w historii tego sportu. To było dobre zwycięstwo, które nastawiło Niemca na właściwe tory. Eli Tomac w St. Louis był czwarty.
Ken Roczen 1 (43 punkty)
Eli Tomac 4 (35 punktów)
Runda trzecia to powrót do Anaheim. Eli Tomac jakby się wreszcie obudził. Po złym starcie szybko odrobił straty i przebił się do pierwszej piątki, w której sukcesywnie awansował. Ostatnim, którego musiał wyprzedzić był Roczen. I to również mu się udało.
Ken Roczen 2 (66 punktów)
Eli Tomac 1 (61 punktów)
Runda czwarta rozgrywana była w formule Triple Crown. Wyścigi w Glendale to była zdecydowana i niepodważalna dominacja Kena Roczena. Co prawda Eli Tomac w dwóch wyścigach był drugi, a w trzecim trzeci, ale to Ken błyszczał tego dnia na torze i zgarnął komplet punktów, a Tomac zajął drugie miejsce.
Ken Roczen 1 (92 punkty)
Eli Tomac 2 (84 punkty)
Podczas rundy w Oakland, Tomac i Roczen, stoczyli kilka widowiskowych i pasjonujących pojedynków. Kilkakrotnie zmieniali się na prowadzeniu, ale ostatecznie to Tomac dowiózł prowadzenie do mety, a Roczen ukończył jako trzeci. Tuż przed metą, w mistrzowski sposób wyminął go bowiem Cooper Webb.
Ken Roczen 3 (113 punktów)
Eli Tomac 1 (110 punktów)
W San Diego obaj zawodnicy sprawili widzom ogromną niespodziankę, tyle, że negatywną. Nie dość, że żaden z nich nie wygrał, to jeszcze żaden z nich nie stanął nawet na podium! Tomac był czwarty, a Roczen szósty.
Ken Roczen 6 (130 punktów)
Eli Tomac 4 (129 punktów)
Runda siódma w Tampie była popisem umiejętności Eli Tomaca. Ken Roczen po słabym starcie przebijał się ze środka stawki. Dotarł do czołówki, ale ostatecznie przegrał walkę o drugie miejsce z Cooperem Webbem.
Ken Roczen 3 (151 punktów)
Eli Tomac 1 (155 punktów)
Runda ósma w Arlington, to ponownie formuła Triple Crown. Nie wszyscy zawodnicy ją lubią, ale widzowie zdecydowanie doceniają, że mogą swoich faworytów oglądać podczas trzech wyścigów głównych, a nie tylko jednego. W Arlington, nie bez problemów, wygrał Eli Tomac. Po słabym pierwszym wyścigu, gdzie zajął piąte miejsce, w kolejnych nie popełnił już błędów i wygrał. Roczen natomiast świetnie pojechał pierwszy wyścig i wygrał. Drugi wyścig był trudny z powodu złego startu, co poskutkowało siódmym miejscem. W trzecim po zaciętej walce z Jasonem Andersonem zajął drugie miejsce.
Ken Roczen 2 (174 punkty)
Eli Tomac 1 (181 punków)
W Atlancie Ken Roczen pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i zdominował wyścig klasy SX450. Natomiast Eli Tomac, trochę na własne życzenie, zaliczył ciężki wieczór z upadkiem, przebijaniem się przez stawkę i ostatecznie czwartym miejscem. Taki wynik obu zawodników sprawił, że w klasyfikacji generalnej zrównali się w punktach i obaj pojechali do Daytony z czerwonym tłem lidera.
Ken Roczen 1 (200 punktów)
Eli Tomac 4 (200 punktów)
Ostatnia runda, rozegrana przed przerwą spowodowaną epidemią, odbyła się w Daytonie. Była to runda wyjątkowa, ponieważ zawodnicy ścigali się tam po raz 50. Z tej okazji Ricky Carmichael stworzył tor, po którym riderzy mogli iść prawdziwym piecem. Eli Tomac zaprezentował jeden z typowych dla siebie występów. Przez 14 z 18 okrążeń prowadził Ken Roczen, który miał wielką chrapkę na pierwszą wygraną w Daytonie oraz objęcie ponownie, tym razem już solo, prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Ale Tomac, który musiał wyprzedzić po drodze Justina Barcię, Aarona Plessingera i Coopera Webba, włączył tryb turbo, wykręcił niesamowite ostatnie okrażenia i wygrał w Daytonie po raz czwarty w karierze.
Ken Roczen 2 (223 punkty)
Eli Tomac 1 (226 punktów)
Po dziesięciu rundach Tomac ma na swoim koncie pięć zwycięstw, a Roczen trzy, ale Amerykanin prowadzi tylko trzema punktami. Wszystko się więc może zdarzyć.
Do rozegrania pozostało siedem rund. Jak pisaliśmy wcześniej, wszystkie odbędą się w Salt Lake City począwszy od najbliższej niedzieli 31. maja. Czy Tomac utrzyma tę niewielką przewagę i to on, po raz pierwszy w karierze, zostanie Mistrzem Świata w Supercrossie? A może Roczen odrobi stratę i zostanie pierwszym Europejczkiem w historii, który zdobędzie tytuł mistrzowski w klasie SX450? Przypomnijmy, że Pierre Karsmakers z Holandii (1974) i Jean-Michel Bayle z Francji (1991), zdobywali tytuły jeszcze, kiedy klasy SX450 nie było, a klasą królewską była klasa SX250.
Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze