Niemcy. Rowerzysta uchwycony przez fotoradar. Ale mandatu nie zap³aci
62 km/h. To prędkość kolarza, który został uchwycony przez fotoradar w niemieckim mieście Ratigen w Nadrenii Północnej-Wesfalii. Urządzenie pomiarowe wykonało zdjęcie, ponieważ na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.
Policja bardzo chciałaby ukarać cyklistę, bo zgodnie z niemieckimi przepisami przekroczenie prędkości od 31 do 40 km/h oznacza 260 euro mandatu oraz 2 punkty karne. Ale w przeciwieństwie do samochodów i motocykli, rower nie posiada tablicy rejestracyjnej, a więc stróże prawa nie mogą zidentyfikować kolarza.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Do zdarzenia doszło w czwartek 14 lipca. Funkcjonariusze z policji drogowej Mettmann ustawili fotoradar na jednej z ulic Ratingen i rejestrowali przejeżdżające pojazdy przez 3 godziny. Okazało się, że z blisko czterystu kierowców aż dziewięćdziesięciu jechało zbyt szybko. W tym jeden kolarz.
Zdjęcia trafiły do niemieckich mediów. Na razie cyklista nie został rozpoznany i prawdopodobnie uda mu się uniknąć wysokiego mandatu.
Zbliżony przypadek miał miejsce kilka lat temu w Polsce, a konkretnie w Kościerzynie. 18-letni wówczas Patryk Wałdoch dostał mandat za przekroczenie prędkości na ulicy Rogali (o 16 km/h). Podobnie jak w niemieckim Ratingen, ograniczenie wynosiło 30 km/h, natomiast fotoradar zarejestrował rowerzystę jadącego z prędkością 46 km/h. Jak strażnicy zidentyfikowali cyklistę? Chłopak został namierzony przez strażników miejskich, ponieważ jeden z nich okazał się jego sąsiadem.
Co ciekawe, rowerzysta nie przyjął mandatu argumentując, że nie posiada w rowerze prędkościomierza, a zatem nie wiedział, z jaką prędkością jechał. Sprawa trafiła do sądu a ten umorzył sprawę.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze