MotoGP w 2016 - Dorna ostatecznie ujednolica zasady
Komisja Grand Prix podjęła ostateczne decyzje dotyczące wprowadzanych od 2016 roku zmian w regulaminach MotoGP.
Do dłuższego czasu wiemy, że w Grand Prix szykuje się sporo zmian. Poza przejściem na opony marki Michelin to także wspólna elektronika dla wszystkich zespołów i zlikwidowanie klasy Open. Dorna podjęła ostateczną decyzję w kwestii regulacji implementowanych częściowo już w połowie tego roku (zakaz rozwoju elektroniki po GP na torze Assen dla zespołów fabrycznych) i finalnie z rozpoczęciem sezonu 2016.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Wszystkie zespoły będą miały możliwość korzystania z 7. silników, ale ich rozwój będzie zamrożony. Maksymalną masę motocykla określono na 157 kg, a pojemność zbiornika paliwa na 22 litry. Wszyscy będą korzystać z ujednoliconej elektroniki. Ducati, Honda i Yamaha będą miały możliwość ingerowania w jednostki przygotowywane przez Magneti Marelli, ale tylko jeśli ich decyzja będzie jednogłośna (mowa tutaj o wetowaniu nowych rozwiązań, ale także o wprowadzaniu własnych). Do tego miejsca zasady nie różnią się przesadnie od zmian o których mówiono jeszcze pod koniec zeszłego roku.
Największą różnicą będzie wprowadzenie tzw. punktów koncesyjnych. W celu zwiększenia konkurencyjności słabszych lub debiutujących w stawce zespołów, Dorna przyznaje im szereg przywilejów (większe zbiorniki paliwa, dostępność do innych mieszanek ogumienia, możliwość rozwijania jednostek napędowych, możliwość dowolnego testowania z kontraktowym zawodnikiem). Na takich zasadach w GP jest aktualnie chociażby Ducati (które po świetnym występie w Katarze straciło część koncesji), Suzuki czy Aprilia.
W tym roku jeżeli jeden z wyżej wymienionych fabrycznych zespołów uzyska 3 punkty koncesyjne, z miejsca traci możliwość korzystania z 24 litrów paliwa. Nadal jednak żeby utracić resztę przywilejów należy zdobyć trzy zwycięstwa w suchych warunkach.
Od przyszłego sezonu robi się ciekawie i nadal skomplikowanie: żeby utracić przywileje będzie trzeba zebrać 6 punktów koncesyjnych (3 pkt. - pierwsze miejsce, 2 pkt. - drugie miejsce, 1 pkt. - trzecie miejsce) w mokrym lub suchym wyścigu. Do koncesji będzie miał dostęp (to bardzo ważne) każdy zespół, któremu nie udało się zdobyć 6 punktów koncesyjnych we wcześniejszym sezonie (czyli np. zespół który pojawia się w stawce, ale jeśli Repsol Honda miałaby słabszy rok, to także od kolejnego sezonu dostałaby przywileje). Sumując: każdy słabszy zespół będzie otrzymywał przywileje na kolejny sezon i tracił je jeśli stanie się konkurencyjny.
Z jednej strony sposób działania Dorny to wręcz książkowy przykład socjalizmu, z drugiej jednak (patrząc stricte z pozycji fana ścigania) na chwilę obecną jedynym efektem ubocznym są ciekawe wyścigi i trzy fabryczne zespoły walczące o podium.
We wcześniejszym artykule na temat regulaminów MotoGP fantazjowałem na temat wizji twórcy samochodu wyścigowego DeltaWing, Bena Bowlby. Kiedyś powiedział on, że jedynym ograniczeniem w motosporcie powinna być ilość paliwa dostępnego w trakcie wyścigu. Popuszczając wodze fantazji, jeśli jedyną regulacją w regulaminie technicznym byłaby ilość paliwa dostępna w danej klasie, w przeciągu krótkiego czasu zobaczylibyśmy cała paletę niesamowitych, nowatorskich rozwiązań.
Może jednak takie idealistyczne rozwiązanie nie miałoby racji bytu? Póki co musimy cieszyć się z tego co mamy, a ostatecznie to spektakularność wyścigów będzie najlepszą oceną skuteczności rozwiązań Dorny.
Najbliższa runda Grand Prix już w ten weekend na Torze Ameryk w Austin w Teksasie.







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarze"...je¶li jedyn± regulacj± w regulaminie technicznym by³aby ilo¶æ paliwa dostêpna w danej klasie, w przeci±gu krótkiego czasu zobaczyliby¶my ca³a paletê niesamowitych, nowatorskich rozwi±zañ." - ...
OdpowiedzMog³oby tak rzeczywi¶cie byæ, zw³aszcza je¶li we¼miemy pod uwagê fakt, ¿e w takiej sytuacji wojna sz³a by na najni¿sz± masê, a nie najwy¿sz± moc (a co za tym idzie, u¿ycie tytanu, karbonu, magnezu i innych drogich materia³ów). Ale przyk³ad w/w DeltaWinga pokazuje, ¿e mo¿na zrobiæ pojazd rewolucyjny, stosunkowo konkurencyjny przy niskim bud¿ecie (mówiê o czasie jeszcze zanim podebra³ ich Nissan). Plus: Dorna zawsze mog³aby za³o¿yæ, ¿e dany prototyp musi byæ wyprodukowany w liczbie powiedzmy 50 sztuk i komercyjnie dostêpny dla prywatnych zespo³ów. To bardzo z³o¿ony temat i nie ma idealnego rozwi±zania.
OdpowiedzW kilku pierwszych zdaniach byka macie ;) "Dorna pojê³a ostateczn± decyzjê...", kiedy powinno byæ "Dorna podjê³a..." komentarz do usniêcia po wprowadzeniu zmiany ;)
OdpowiedzPoprawione, dziêki za czujno¶æ. Ostatnio wiosenne przesilenie systemu mnie dopada. Trzeba koniecznie na motocyklach wiêcej je¼dziæ!
Odpowiedz