MotoGP: trzy Yamahy najszybsze na zakończenie testów w Katarze
Znakomita dyspozycja kierowców i maszyn Yamahy, szybkie Suzuki oraz niepewna sytuacja Hondy i Ducati - tak można podsumować przedsezonowe testy MotoGP w Malezji i Katarze. Ostatniego dnia testów w Doha najszybszy był Maverick Vinales, za którym znaleźli się dwaj kierowcy Petronasa - Franco Morbidelli i Fabio Quartararo.
Do pierwszej rundy MotoGP w sezonie 2020, która odbędzie się w Katarze w dniach 6-8 marca, z największym optymizmem podchodzą zdecydowanie obie ekipy Yamahy - fabryczna i Petronas SRT. Testy w Malezji i zakończone właśnie w Katarze pokazały znakomitą dyspozycję przede wszystkim Mavericka Vinalesa i Fabio Quartararo, którzy przecież już za rok będą jeździć w jednej drużynie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Trzeci i ostatni dzień testów na torze Losail ponownie pokazał, jak ogromny ścisk będzie panował w tym sezonie w czołówce. Aż 18 zawodników zmieściło się w jednej sekundzie, w tym 12 w zaledwie 0.5 sekundy! Najlepszy czas - 1:53:858 - wykręcił Maverick Vinales z Monster Yamaha. Minimalnie wolniejsi byli Franco Morbidelli i Fabio Quartararo z Petronasa. Francuz przyznał jednak, że tego dnia pracował głównie nad tempem wyścigowym i nie atakował szczytowych czasów, choć miał na to zapas. Praca została wykonana właściwie, pokonał 22 okrążenia w znakomitych czasach w przedziale 1:54. Yamaha wyraźnie poprawiła YZR-M1, choć wciąż brakuje prędkości maksymalnej, która obecnie jest o kilkanaście km/h mniejsza niż w najszybszych Ducati. Zawodnicy japońskiego producenta o zwycięstwa będą więc musieli walczyć na zakrętach. Wciąż nie poprawiono również sytuacji ze zbyt szybko zużywającą się tylną oponą, a prace z nowymi gumami Michelin trwają.
Po raz kolejny bardzo solidny dzień zaliczyli zawodnicy Suzuki. Alex Rins był czwarty, a Joan Mir szósty. Między nimi znalazł się Jack Miller, który tego dnia był najszybszym kierowcą Ducati. Fabryczni kierowcy dużo dalej - Dovizioso na 10, a Petrucci na 16 miejscu. Wciąż brakuje prędkości w zakrętach, choć na prostych tegoroczne maszyny Desmosedici to prawdziwe rakiety, regularnie osiągające 350 km/h. Dosyć niespodziewanie w pierwszej dziesiątce znalazł się również debiutujący w MotoGP Brad Binder na KTM, który wykręcił 9 czas.
Wyraźna nerwowość panuje natomiast w Hondzie, która nie potrafi zapanować nad zachowaniem przodu tegorocznej RC213V. Marc Marquez (siódmy) testował aż trzy motocykle, w tym ten w specyfikacji 2019, należący do Takaakiego Nakagamiego (ósmy). Problemem jest prawdopodobnie nowy pakiet aerodynamiczny, a inżynierowie Hondy rozpaczliwie starają się znaleźć rozwiązanie. Na to wszystko nałożyło się osłabienie starszego z braci Marquezów po operacji barku. Początek obecnego sezonu może być więc dla mistrzowskiej ekipy Repsol Honda najtrudniejszy od lat.
Emocje przed pierwszym wyścigiem w tym roku, od którego dzielą nas niecałe dwa tygodnie, są podgrzane do maksimum. Czekamy!







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze