Kalifornia wprowadza zakaz sprzeda¿y pojazdów spalinowych. Ucierpi rynek motocykli
Pod koniec ubiegłego roku, Gubernator Gavin Newsom ogłosił, że Kalifornia wycofa pojazdy napędzane benzyną i drastycznie zmniejszy popyt na paliwa kopalne w walce ze zmianami klimatycznymi. Zarządzenie, które odbiło się szerokim echem, obejmuje trzy aspekty, a jeden z nich, o którym za bardzo się nie mówiło, będzie mieć duży wpływ na przemysł motocyklowy.
Pierwszym jest przepis, zgodnie z którym, wszystkie nowe samochody i lekkie ciężarówki osobowe sprzedawane w "Złotym Stanie" do roku 2035 będą pojazdami bezemisyjnymi. Zarządzenie mówi również, że stan wycofa wszystkie nowe średnie i ciężkie ciężarówki, które nie są zeroemisyjne do roku 2045. Natomiast jest jeszcze trzeci przepis w tym zarządzeniu, któremu poświęca się znacznie mniej uwagi niż pozostałym dwóm, a będzie miał duży wpływ na przemysł motocyklowy.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Wszystko dlatego, że zarządzenie Gubernatora Newsoma mówi również, że do 2035 roku Kalifornia wprowadzi zakaz sprzedaży wszystkich nowych pojazdów terenowych, które nie są zeroemisyjne, jeśli to możliwe. W rzeczywistości Kalifornia właśnie wyznaczyła datę wygaśnięcia sprzedaży nowych motocykli offroadowych, pojazdów typu SSV i quadów w swoich granicach.
Zanim pójdziemy za daleko, należy zaznaczyć, że zarządzenie to dotyczy tylko sprzedaży nowych pojazdów i nie uniemożliwia posiadania pojazdu z silnikiem benzynowym lub wysokoprężnym, ani nie uniemożliwia sprzedaży używanego pojazdu napędzanego benzyną lub olejem napędowym osobie prywatnej.
Należy również zauważyć, że zarejestrowane motocykle typu dual-sport, wraz ze wszystkimi motocyklami dopuszczonymi do ruchu ulicznego, byłyby zwolnione z tego zarządzenia, ponieważ motocykle nie są konkretnie objęte zapisami dokumentu.
Tym, co jednak to zarządzenie hamuje, to zdolność producentów do budowania i sprzedawania nowych pojazdów o niezerowej emisji w stanie Kalifornia, w tym tych, które są sprzedawane przez przemysł sportów motorowych do użytku w terenie.
Zarządzenie zawiera poważne obostrzenie mówiące o tym, że Kalifornijska Rada ds.Zasobów Powietrznych (CARB) ma "działać konsekwentnie z technologiczną wykonalnością i opłacalnością" we wdrażaniu jego dyrektyw.
Mogłoby to stworzyć scenariusz, w którym producenci mogliby argumentować, że produkcja i sprzedaż czegoś takiego jak elektryczny motocykl offroadowy jest tak droga, że nie jest to rozsądny zamiennik tego, co jest dostępne z silnikiem spalinowym. Jednak to na producentach spoczywa ciężar wykazania tej nieracjonalności, co bez wątpienia będzie dla nich trudne. A to z dwóch powodów.
Po pierwsze, maszyny takie jak te z Alta Motors pokazują, że parytet osiągów w elektrycznych motocyklach terenowych jest w zasięgu ręki branży motocyklowej.
Po drugie, w 15-letnim okresie poprzedzającym wprowadzenie zakazu, technologia nadal będzie się rozwijać, a wskazany okres powinien dać producentom dużo czasu na planowanie, opracowywanie i budowanie bezemisyjnych alternatyw dla tego sektora.
Prawdziwym sednem tego zarządzenia jest to, co będzie oznaczać dla całej branży sportowej. Ponieważ Kalifornia stanowi dużą część sprzedaży sektora off-road w Stanach Zjednoczonych, "Złoty Stan" ma więc ogromną władzę nad producentami z sektora sportów motocyklowych.
W związku z tym zarządzenie Gubernatora Newsoma prawdopodobnie zmusi producentów branży powersport do poważniejszego traktowania pojazdów elektrycznych, co najprawdopodobniej przyniesie efekt domina w innych stanach USA, a kto wie, czy i nie na całym świecie.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeAlta Motors wywindowala "parytet osiagow" do tego stopnia, ze sama od tego pad³a w 2018 roku. Freeride tez nie nalezy do bestsellerow w KTM.
Odpowiedz