Chris Pfeiffer nie żyje. Żegnamy wielkiego przyjaciela i wspaniałego zawodnika
Chris Pfeiffer odszedł od nas. Od lat był wielkim przyjacielem Polski i polskich motocyklistów. Zasłynął najpierw jako wyjątkowy zawodnik enduro, a potem jako najlepszy na świecie stunter. Nie wiemy, co doprowadziło Chrisa do tego momentu i nie ma sensu się nad tym zastanawiać. Niestety. Nie ma go już z nami.
Chris Pfeiffer wielokrotnie odwiedzał Polskę. Jeździł wspólnie z polskimi stunterami, na przykład podczas zawodów stunterskich na warszawskim Bemowie:
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Chris Pfeiffer na Extrememoto w Warszawie - zobacz relację
Brał też udział we wspólnych projektach z naszą redakcją:

Chris Pfeiffer w Warszawie - relacja
FILM - CHRIS PFEIFFER i warszawski stunt
Chris Pfeiffer rozpoczął swoją karierę od trialu, a w wieku 15 lat został Mistrzem Niemiec Juniorów. Trzy lata później wygrał Puchar OMK, Mistrzostwa Niemiec dla zawodników z licencją B. W 1996, 1997, 2000 i 2004 Pfeiffer wygrał Red Bull Hare Scramble, czyli popularne Erzbergrodeo w Eisenerz, jedną z najtrudniejszych imprez hard enduro na świecie.
Następnie Chris poświęcił się całkowicie stuntowi. Przez lata zdobył wiele tytułów, a to, co potrafił zrobić z motocyklem zawsze zadziwiało widzów:
Film z zawodów Extrememoto w Warszawie
z udziałem Chrisa Pfeiffera
W 2015 zakończył profesjonalną karierę i poświęcił się pokazom stuntu, z którymi dotarł między innymi do Indii.
Ale była też ciemna strona tej błyskotliwej kariery sportowej. Według jego żony, Chris od dawna zmagał się z depresją, a w ostatnich miesiącach miał poważny nawrót choroby. W skutek tego, w miniony weekend odebrał sobie życie. Zostanie pochowany 26 marca o godzinie 9:30 w Trauchgau, jak informuje rodzina - mile widziany jest każdy, kto będzie chciał się z nim pożegnać.
Chris na zawsze zostanie w naszych sercach i w naszej pamięci.












Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze