2015 Bultaco Rapitan - elektryzujący
Wskrzeszanie starych marek z przeszłości staje się coraz bardziej modne. Po wznowieniu takich firm motocyklowych jak Voxan czy Sarolea, do swojego powrotu szykuje się Bultaco. Hiszpański koncern nie funkcjonował już od blisko trzydziestu lat i dopiero nie tak dawno został reaktywowany przez nowych inwestorów. Co prawda w 1998 roku próbowano wskrzesić markę, jednak ta próba skończyła się całkowitym fiaskiem.
Bultaco w najbliższym czasie w Londynie planuje zaprezentować swój nowy, elektryczny motocykl. Projekt Bultaco Rapitan był przygotowywany przez firmę LGN TECH Design S.L. we współpracy z Uniwersytetem Karola III w Madrycie. Wiadomo, że pojazd będzie wyposażony w elektryczny silnik o mocy 52 KM, a jego całkowita waga będzie wynosiła 189kg. Zasięg to około 200 km w mieście i 100 km na autostradzie. Rapitan będzie dostępny z owiewkami lub w wersji bez owiewek. Sądząc po zdjęciach, motocykl ma szanse robić ogromne wrażenie, a nowoczesny design ma nawiązywać do motocykli Yamahy z serii MT. Cena tego pojazdu jeszcze jest nieznana. Bultaco planuje zacząć produkcję motocykla jeszcze w tym roku, natomiast plan przewiduje wyprodukowanie 1500 sztuk do 2015 roku.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP









Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzePo części rozumiem ten pęd do nowoczesności ale nie za wszelką cenę! 100 km na autostradzie to jakieś nieporozumienie! Zabraknie prądu i co?? Pchać motocykl 30km do następnego zjazdu lub stacji ???...
OdpowiedzTa wartość 100 km na autostradzie to raczej podana orientacyjnie w sensie że dłuższy przelot bez odzysku prądu w czasie hamowań spowoduje spadek dystansu o połowę na 1 ładowaniu. Akurat warunki autostradowe się do tego nadają więc porównali. Wiadomo, na autostradę to dobra lokomotywa a nie elektryczna popierdółka :)
Odpowiedz