Yamaha dostała homologację dla motocykla YZF-R7. W jakiej formie powróci legendarne oznaczenie?
W dokumentach California Air Resources Board pojawiła się informacja o homologacji dla modelu YZF-R7. Producent zamierza użyć legendarnego oznaczenia w zupełnie nowym kontekście.
Portal Motorcycle.com poinformował, że Yamaha uzyskała homologacje kalifornijskiej agencji ochrony środowiska dla motocykla o oznaczeniu YZF-R7. Motocykl z legendarnym oznaczeniem powróci na rynek, ale w innej formie. Zgodnie z oczekiwaniami i pojawiającymi się plotkami, Yamaha ubierze dwucylindrowy silnik CP2 o pojemności 689 cm3 w owiewki.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Oczywiście nie wiadomo, w jakim kierunku producent pójdzie z konstrukcją motocykla, więc możemy jedynie gdybać na podstawie tego, co oferuje konkurencja. W modelu MT-07 oraz Tracer 7 silnik generuje maksymalną moc 73,8 KM. Nie jest to zły wynik, ale jeśli producent chce równać do czoła stawki, to musiałby dodać kilkanaście koni mechanicznych. Według renderów z Young Machine, motocyklowi bliżej będzie stylistycznie do modelu YZF-R3 niż do pożegnanej niedawno YZF-R6 czy obecnej na rynku YZF-R1. Sportowy motocykl na bazie silnika CP2 byłby też dobrym momentem, by w końcu wprowadzić do oferty akcesoriów quickshifter.
Yamaha YZF-R7 już raz pojawiła się na rynku, ale był to motocykl o zupełnie innym charakterze. W 1999 roku na rynek trafiło 500 egzemplarzy tego motocykla. Silnik o pojemności 749 cm3 generował moc 106 koni mechanicznych. Nie był to zawrotny wynik, ale za dodatkową opłatą można było kupić jeden z dwóch akcesoryjnych zestawów torowych, które podnosiły moc do 135 lub nawet 162 koni mechanicznych. Na pokładzie było między innymi zawieszenie Öhlins oraz zaawansowana elektronika.







Komentarze 0
Pokaż wszystkie komentarze