Trwałe akumulatory w elektrykach. Norma Euro 7 stawia wymagania producentom samochodów
W ostatnich miesiącach dużo mówi się o tym, że używane samochody elektryczne mocno tracą na wartości, bo potencjalni klienci boją się je kupować. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest kwestia trwałości akumulatorów. Ta ma być uregulowana przez normę emisji spalin EURO 7. Co planuje Rada Europy?
Choć norma EURO 7 dotyczy samochodów, to może przysłużyć się również branży motocyklowej. Wraz z nią urzędnicy chcą wprowadzić limity zużycia akumulatorów. To sprawia, że producenci będą musieli produkować trwalsze ogniwa. Ciemną stroną tego rozwiązania może być oczywiście wzrost cen pojazdów, bo z pewnością prace badawczo rozwojowe i koszty produkcji również pójdą w górę.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Norma EURO 7 zakłada, że w przypadku samochodów elektrycznych i hybryd akumulator musi zachować przynajmniej 80 proc. pojemności przez okres do 5 lat lub do 100 tys. km. Po upływie 8 lat lub przy przebiegu 160 tys. km akumulator musi zachować przynajmniej 72 proc. pojemności. W przypadku samochodów dostawczych limity mają wynosić kolejno 75 i 67 proc.
Motocykle elektryczne przyjmują się znacznie wolniej niż samochody, co widać po dynamice rynku, a w zasadzie po jej braku. Sami producenci na razie przyznają, że tego typu maszyny sprawdzą się głównie w użytku miejskim. Jednak gdyby podobne wymagania zostały wprowadzone dla jednośladów, to z pewnością przekonałoby to niektórych sceptyków do przesiadki na elektryka.
Na razie z używanymi motocyklami elektrycznymi jest ten sam problem, jaki mają właściciele samochodów. Na przykład w Niemczech Zero DSR/X kosztuje w salonie od 23 500 euro, a roczny egzemplarz z przebiegiem niecałych 4 tys. km jest wystawiony na Mobile.de za 16 900 euro. Zero SR kosztuje od 18 400 euro, a roczny motocykl z przebiegiem 2,4 tys. km jest wystawiony za 12 990 euro.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze