Suzuki X-King. Szalony Król powraca w ¶ci¶le limitowanej wersji
Suzuki B-King był motocyklem ze wszech miar szalonym. Pomysł włożenia w ramę kompaktowego nakeda silnika z Hayabusy był czymś tak odjechanym, że w dzisiejszych realiach trudno wyobrazić sobie podobną realizację. A jednak.
B-King na rynku pojawił się w roku 2008. Do napędu służyła czterocylindrowa rzędówka o pojemności 1340 cm3 i mocy ponad 180 KM. Aby silnik nie spowodował w nieumiejętnych rękach katastrofy w ruchu lądowym, wyposażono go w jeden z pierwszych systemów mapowania silnika. Oprócz standardowej mapy dostępna była także deszczowa, z ograniczoną mocą.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Ciekawie prezentowały się także dane dotyczące zawieszenia i podwozia: motocykl zbudowano na ramie ze stopu aluminium, wyposażono w pełni regulowane zawieszenie z przodu i z tyłu, zaś hamowanie powierzono radialnym, 4-tłoczkowym zaciskom.
Mimo niemal niezawodnego przepisu na sukces, B-King nie odniósł spodziewanego sukcesu. Mimo tego motocyklowi trudno odmówić chwały, dlatego szwajcarskie przedstawicielstwo Suzuki zdecydowało się przygotować limitowaną edycję jednośladu nawiązującego do tamtej konstrukcji.
X-King zbudowany będzie na bazie GSX-S 1000. Motocykl, oprócz charakterystycznego, zadartego tyłu, otrzyma piękną okrągłą lampę, która rozmiarami przypomina raczej reflektor z lokomotywy. Szczątkowe owiewki przyozdobione zostaną grafikami X-King. Niestety wersja ta nie otrzyma znanych z oryginału wydechów umieszczonych pod siodłem, ale mimo tego nie sposób odmówić mu łobuzerskiego uroku dawnego B-Kinga.
Na koniec zła wiadomość. Liczba motocykli wyprodukowanych w ramach tej serii zostanie ograniczona do… 30 sztuk. Mało prawdopodobne, by udało wam się kupić jedną z nich. A jeśli chcecie próbować - cena to około 60 tys. zł.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze