Orzeźwiająca mgiełka prosto z tłumika
Wróciliśmy ze świąt, ale ciężko nam wrócić do siebie. Stężenie majonezu we krwi wywaliło wszystkie urządzenia pomiarowe, a co niektórzy wprowadzili do organizmu również pokaźną ilość płynnego czynnika baśniowego. W takich okolicznościach marzymy o terapii trzeźwiącej, która przywróci nas do żywych. Wtedy z pomocą przychodzi kumpel z Bałkanów, niejaki Akrapovic.
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze