Motocyklista wylądował na cmentarzu…
Kierujący Yamahą R6 stracił panowanie nad motocyklem, uderzył w drzewo i wylądował na cmentarzu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Powyższe brzmi bardzo abstrakcyjnie, ale wydarzyło się naprawdę. Według informacji podanych przez Wiadomości Olkuskie, w oparciu o Komendę Powiatową Policji w Olkuszu, 30. sierpnia doszło do nietypowego zdarzenia drogowego z udziałem motocyklisty. 22-latek stracił panowanie nad motocyklem, uderzył w drzewo i przeleciał nad stalowym ogrodzeniem cmentarza, lądując przy betonowych nagrobkach. KPP w Olkuszu podaje, że motocyklista doznał obrażeń głowy i kręgosłupa, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Z miejsca wypadku został przewieziony do szpitala w Miechowie, zaś całość zdarzenia miała miejsce w Imbramowicach.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Biorąc pod uwagę zdjęcia udostępnione przez policję w Olkuszu, mogłoby być dużo poważniej. Mamy nadzieję, że 22-latek szybko wróci do zdrowia.
Foto: KPP Olkusz







Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzebyłem świadkiem tego wypadku i to nie motocyklista tylko motor przeleciał nad ogrodzeniem, a chłopak wylądował obok tego drzewa, które jest na zdjęciu, czyli przed ogrodzeniem cmentarza
Odpowiedzno jak na maxxisach jezdzi to nic dziwnego...
OdpowiedzJakieś 6 lat temu był niedaleko mnie wypadek dość podobny.Młody chłopak wbij się motocyklem w płot cmentarza,z tym,że Jego głowa razem z kaskiem została na ogrodzeniu.
OdpowiedzNie każdy kto fartem przeżyje wypadek ma więcej farta i umiejętności sći. To tylko chwila.
Odpowiedzfarta niż umiejetnosci *
OdpowiedzMoto także leży koło grobu, więc wynikałoby z tego, że nie tylko koleś przeleciał nad ogrodzeniem :-) Jakim cudem, przecież tam jest w miarę równy teren, a ogrodzenie wygląda na dość całe !
Odpowiedzwidziałem kiedyś filmik (nie chce mi się szukać), jak kobieta uderzając w ogrodzenie samochodem wylądowała na dachu... przy odrobinie szczęścia fizyka sama zadziała... swoją drogą gość ma niesamowitego farta, że się nie nabił na ogrodzenie.
OdpowiedzZ pewnością ma więcej farta niż rozumu i umiejętności.
Odpowiedz