MXGP - Max Nagl wygrywa pierwsz± rundê
W dość niespodziewany, dominujący sposób Max Nagl wygrał otwierająca sezon 2015 rundę Motocrossowych Mistrzostw Świata. W klasie MX2 zawodnik KTM-a Jeffrey Herlings wrócił na szczyt, zgarniając dwa zwycięstwa.
Przed pierwszą rundą Mistrzostw Świata w Motocrossie, która odbyła się w ostatni dzień lutego na specjalnie przygotowanym na tą okazję obiekcie w Losail (Katar), wiele mówiło się o walce pomiędzy Cairolim i Villopoto. Ten drugi, wielokrotny Mistrz Stanów Zjednoczonych w Supercrossie i Motocrossie, postanowił spędzić rok ścigając się w Mistrzostwach Świata. Tony Cairoli zdawał się niewzruszony tym faktem. I słusznie, Villopoto zakończył GP na 7. pozycji. Ale do Ryana zaraz wrócimy.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Osobiście typowałem, że to nowy nabytek w fabrycznym zespole Hondy, Gautier Paulin, zdobędzie komplet punktów w Katarze. Posiadający niesamowity styl jazdy (Francuz był w przeszłości czołowym zawodnikiem BMX-owym) Paulin radził sobie świetnie, ale nie mógł znaleźć sposobu by walczyć o zwycięstwo. Ostatecznie GP ukończył na 3. lokacie. Dość niespodziewanie stawkę zdominował Max Nagl, którego raczej nikt nie typował do zwycięstwa. Zresztą, sam Nagl był w szoku, do czego przyznał się po wyścigu. Przesiadka z Hondy na fabryczną Husqvarnę najwyraźniej sprzyja preferencjom Niemca. W obydwu wyścigach Nagl dobrze startował, dystansował się od rywali i kontrolował przewagę do samej mety. Oby tak dalej!
A co z Tony Cairolim? Cóż, po niesamowitym wyścigu kwalifikacyjnym w piątek, w sobotę Tonemu jakby brakowało tchu. W moim odczuciu doświadczony Włoch po prostu wie, że były to pierwsze wyścigi w roku i niekoniecznie trzeba dawać z siebie wszystko. Zwłaszcza, że prowadził Max Nagl, który - niestety - często nie wytrzymuje do końca sezonu, ulegając poważnym kontuzjom. Bardziej niebezpieczny w stawce, z perspektywy Cairoliego, jest Clement Desalle. Belg dwukrotnie zakończył na drugiej pozycji, z uśmiechem komentując, że jest zadowolony ze swojego występu.
I w końcu wracamy do Villopoto. Ryan "zdusił" motocykl na starcie do pierwszego wyścigu i musiał nadrabiać z samego końca stawki. Amerykanin dosłownie szalał, wyprzedzając kolejnych zawodników. Udało mu się nadrobić do 9. pozycji i trzeba to uznać za ogromny wyczyn. Moim zdaniem odbiło się to na zawodniku Kawasaki podczas drugiego wyścigu, w którym wyraźnie brakowało mu "iskry" i po przeciętnym starcie zakończył na 8. lokacie. W Mistrzostwach Świata wyścigi są dłuższe, a tory bardziej wymagające fizycznie. Z jednej strony chciałbym myśleć, że to główne powody nieco słabszej dyspozycyjności Villopoto, z drugiej jednak jego najlepsze czasy okrążeń były średnio o pół sekundy wolniejsze od ścisłej czołówki.
Tak jak obstawialiśmy przed rozpoczęciem sezonu, w klasie MX2 bezkonkurencyjny okazał się Jeffrey Herlings. Co niesamowicie ciekawe, jeszcze w zeszłym roku znany z ostrych słów w kierunku swoich przeciwników, pełnego przekonania o swojej wyższości i raczej mało profesjonalnego podejścia, Herlings praktycznie z łzami w oczach komentował swój wynik. Możliwe, że zeszłoroczna kontuzja i utrata tytułu Mistrza na rzecz Jordi Tixier sprawią, że Herlings będzie jeszcze szybszy (o ile to możliwe).
Z finalnymi wyrokami na temat tegorocznego układu sił trzeba jeszcze poczekać. Nieco więcej dowiemy się podczas drugiej rundy Mistrzostw Świata, która odbędzie się już 8. marca w Tajlandii.
Foto: Archer R. / Acevedo J.P.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze