Karuzela transferowa w świecie WSBK - przedłużone kontrakty Yamahy i opcje dla Sykesa
Ruch na rynku transferowym wyraźnie uspokoił się w MotoGP, ale wiele niewiadomych wciąż pozostaje w serii World Superbike. Swoją decyzję ogłosił właśnie zespół Pata Yamaha - jego dotychczasowi kierowcy, Alex Lowes i Michael Van der Mark, pojadą w tych samych barwach również w sezonie 2019.
Dobre wyniki kierowców teamu Pata Yamaha, startującego ze wsparciem fabrycznym w serii WSBK, były podstawą decyzji o przedłużeniu kontraktów obu zawodników także na rok 2019. Michael Van der Mark jest obecnie trzeci w klasyfikacji generalnej tego sezonu, a Alex Lowes szósty.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Choć decyzja ta nie była zaskoczeniem, to jednocześnie ucięła część spekulacji odnośnie dalszych losów Toma Sykesa, który w tym roku po raz ostatni jeździ dla Kawasaki i był łączony z ekipą Pata Yamaha. Wiadomo już, że Brytyjczyk będzie musiał poszukać szczęścia gdzie indziej. Jego miejsce u boku Jonathana Rea w fabrycznym teamie Kawasaki zajmie prawdopodobnie Leon Haslam, jeżdżący do tej pory w satelickim zespole Pucetti.
Po tym, jak ostatecznie zamknęły się drzwi Kawasaki i Yamahy, oczy fanów i komentatorów zwrócone są na ekipę Aruba Ducati. Na pewno pozostanie w nim Marco Melandri, gdyż jednym z założeń teamu jest posiadanie w nim co najmniej jednego Włocha. Jeździ tu co prawda jeszcze Michael Ruben Rinaldi, ale młody zawodnik nie jest jeszcze w stanie wziąć na siebie większej odpowiedzialności. Poza tym jest łączony z nowym w WSBK teamem GRT Yamaha, który przechodzi z klasy Supersport. Wielką niewiadomą jest Chaz Davies, który przebąkiwał o odejściu. W teamie Ducati może go jednak utrzymać nowy motocykl - Panigale V4 zamiast dotychczasowego V2. Być może sportowa ciekawość Walijczyka przeważy.
Ciekawą i chyba najbardziej prawdopodobną opcją dla Toma Sykesa jest zespół Red Bull Honda. Na pewno wróci tam kontuzjowany w tej chwili Leon Camier, ale drugie miejsce powinno być do wzięcia - Amerykanin Jake Gagne nie spełnił oczekiwań zespołu. Jedyny problem to w tej chwili mocne powiązanie sponsorskie Sykesa z marką Monster Energy, naturalnie nie do pogodzenia z głównym sponsorem Hondy - Red Bullem.
Z kolei zespół SMR Milwaukee bardzo poważnie rozważa porzucenie motocykla Aprilia na rzecz Ducati. Główne przyczyny to niedostateczne wsparcie fabryki z Noale i narzucony ekipie kierowca Lorenzo Savadori, którego wyniki w tym sezonie nie są zadowalające. Jeśli opcja współpracy z Ducati dojdzie do skutku, nieocenioną pomocą w rozwoju Panigale V4 będzie obecny drugi kierowca Milwaukee, Eugene Laverty, który jeździł na włoskim motocyklu w MotoGP i jest blisko powiązany z szefem Ducati Corse, Gigi Dall’igną.
Sytuację na rynku kierowców WSBK może dodatkowo skomplikować napływ zawodników, którym nie udało się utrzymać w MotoGP. W tej chwili taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny dla Scotta Reddinga i Alvaro Bautisty.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze