Znowu podwy¿ki na A4? Jeszcze ma³o?!
Zarządcą 60-kilometrowego odcinka autostrady A4 pomiędzy Katowicami a Krakowem jest spółka Stalexport Autostrada Małopolska, która swoja siedzibę ma w Mysłowicach. Stalexport chce podnieść opłaty za przejazd. Spółka już wystosowała pismo w tej sprawie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Ile pieniędzy chce od kierowców operator A4? Za przejazd lekkich pojazdów będzie trzeba zapłacić nie 12 złotych, jak dotychczas, ale 13 zł. Pozostałe kategorie ciężkich kategorii (2,3,4, i 5) muszą liczyć się z podwyżką aż o 5 zł - z 35 na 40 zł.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Rzecznik prasowy spółki Rafał Czechowski, tłumaczy, że podwyżki są koniecznością: "Do zmiany stawek za przejazd zmusza nas wzrost kosztów utrzymania autostrady i prowadzenia inwestycji związany m.in. z szybko rosnącymi w ostatnim czasie cenami usług, materiałów budowlanych czy nośników energii".
Ale GDDKiA jest odmiennego zdania. Według agencji skala podwyżki jest niedopuszczalna. Ponadto GDDKiA uważa, że operator na newralgicznym odcinku A4 źle prognozuje ruch na trasie pomiędzy Katowicami i Krakowem, bo nie uwzględnia wojny na Ukrainie, która ma istotny wpływ na kwestie społeczne i gospodarcze.
W związku z powyższym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oczekuje, że Stalexport Autostrada Małopolska wstrzyma się z podwyżką do czasu zakończenia działań wojennych za naszą wschodnia granicą, czyli do chwili ustabilizowania się sytuacji.
Warto przypomnieć, że działania spółki Stalexport były wielokrotnie tematem dyskusji w związku ze stosowanymi przez Stalexport praktykami. W 2006 roku NIK ocenił, że spółka nie wypełnia warunków koncesji, a umowy z nią zawarte są niekorzystne dla Skarbu Państwa, a zatem nasz wszystkich, czyli użytkowników autostrady.
NIK zarzucił przedstawicielom Skarbu Państwa i koncesjonariuszowi nielegalne działania, niegospodarność i praktyki sprzyjające korupcji. Najwyższa Izba Kontroli postulowała wówczas cofnięcie koncesji z powodu "długotrwałego naruszania przez koncesjonariusza obowiązków".







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze