Romano Fenati nikogo nie pobi³
Fenati ponoć był ciężki do współpracy, ale nikogo nie pobił. Tak twierdzi zespół i, cóż, jego mama...
Pablo Nieto był zdziwiony, gdy włoskie i hiszpańskie media obeszły plotki o rzekomych rękoczynach wewnątrz zespoły Sky Racing Team VR46. Tabloidy sugerowały, że Fenati bił i popychał mechaników, a ponoć miał mieć przy sobie nawet nóż.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
To wszystko nieprawda, nigdy nic takiego się nie działo. Zobaczyłem newsa w hiszpańskiej gazecie i byłem bardzo zdziwiony - komentował Nieto, menadżer zespołu.
Wszyscy wiemy, że Romano ma mocny charakter, ale z nikim się nie bił. Nie popychał Pietro czy mnie. I nigdy nie miał przy sobie noża, nic z tych rzeczy. […] Czasami był agresywny gdy tłumaczył, czego od nas oczekuje, co było największym problemem. Ale poza tym mieliśmy w sumie bardzo dobry kontakt.
W obronie Fenatiego stanęła jego mama, która na Facebooku pisała:
Nie było żadnej wielkiej walki, a zwykła konfrontacja pomiędzy mną, a Pablo [Nieto] na temat tego, do czego zespół jest zobligowany. Później spotkaliśmy się razem z Romano, Pietro Caprarą, Pablo Nieto i Alessio Saluccim. Według zespołu to Romano nie wywiązuje się ze zobowiązań względem zespołu. Na koniec spotkania Romano rzucił swoją przepustkę na stół i wyszedł. Nie było żadnej bijatyki. Koniec tematu.
Pod koniec wywiadu dla CrashNet Pablo Nieto zaznaczył, że życzy Romano Fenatiemu jak najlepiej w przyszłości.
Foto / źródło: CrashNet







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze