Rekordowe ceny w komisach! Karuzela podwyżek przyspiesza?
Ceny pojazdów w komisach biją kolejne rekordy, a mediana kosztów przekroczyła magiczną barierę 35 tysięcy złotych! Co kryje się za tymi liczbami?
Jak się okazuje, przyczyn jest wiele. Z danych przedstawionych przez AAA Auto wynika, że w 2024 roku wiek aut oferowanych na polskim rynku wyraźnie się zmniejszył, podobnie jak ich przebieg. Taka zmiana wpłynęła bezpośrednio na wzrost cen, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy podskoczyły nominalnie o 5,3 tysiąca złotych, czyli aż o 18 procent! Co więcej, w porównaniu z 2022 rokiem ceny są wyższe aż o 29 proc.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Jeszcze dwa lata temu mediana wieku aut oferowanych w komisach wynosiła 13,5 roku, a w 2023 roku była to już nieco ponad dekada. Teraz? Tylko 9 lat! Przebieg samochodów też nie jest już taki wysoki. Mediana wynosi obecnie 153 tysiące kilometrów, co oznacza spadek o 28 tysięcy kilometrów w porównaniu do poprzedniego roku. Te zmiany pokazują, że Polacy coraz chętniej sięgają po lepiej utrzymane auta, co naturalnie przekłada się na wyższe ceny.
Mimo tego, że cztery najpopularniejsze modele - Opel Astra, BMW Serii 3, Audi A4 i Volkswagen Golf - wciąż dominują w komisach, to ich ceny utrzymują się poniżej 30 tysięcy złotych. Niestety, ich wiek jest wyższy niż średnia rynkowa i waha się od 11 do 13 lat. Ciekawostką jest jednak rosnąca liczba ofert dotyczących droższych modeli, które przebijają się do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych aut. Z kolei takie klasyki jak popularne modele Renault, powoli znikają z list przebojów komisów.
A co z gustami Polaków, jeśli chodzi o zakupione auta? Tu prym wiodą starsze modele znane także z salonów: Toyota Corolla, Toyota Yaris, Skoda Octavia, Nissan Qashqai, Kia Sportage. Wygląda na to, że polscy kierowcy są wierni sprawdzonym markom, nawet jeśli są one w wieku mocno dojrzałym.
Na rynku paliwowym komisów też dzieje się sporo. Choć w salonach triumfują hybrydy, to w komisach nadal niemal co drugie auto wyposażone jest w silnik Diesla. Jego udział w rynku wynosi 47,3 proc., co oznacza spadek o 2,5 punktu procentowego w stosunku do poprzedniego roku. Benzyna nadal stanowi około 44 proc. ofert, a samochody zasilane gazem LPG zajmują blisko 6 proc. rynku. Hybrydy powoli zyskują na znaczeniu, ale ich udział wynosi zaledwie 2,5 proc. Samochody elektryczne? Wciąż marginalne - poniżej 1 proc.
Nie wszędzie jednak zapłacimy tyle samo za używane auto. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie mediana ceny wynosi aż 40,7 tys. złotych. Województwo małopolskie niewiele ustępuje, a w śląskim, pomorskim, podkarpackim czy opolskim ceny również przekraczają 35 tys. złotych. W każdym województwie mediana cen używanych aut oscyluje już powyżej 30 tys. złotych.
Do Polski masowo napływają auta z Niemiec. W 2024 roku zarejestrowano ich ponad pół miliona! Rośnie również popularność importu samochodów z USA, których liczba przekroczyła 68 tysięcy, co stanowi wzrost o 48 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Samochody z Włoch też zyskują na znaczeniu, a ich import wzrósł o ponad 42 proc. r/r.
Eksperci przewidują, że w 2025 roku Polska sprowadzi ponad milion używanych samochodów z zagranicy. Jak twierdzą analitycy, ten wzrost będzie efektem większej podaży nowych aut na zachodzie i postępującej tam elektryfikacji rynku. Zachodnie kraje coraz szybciej pozbywają się starszych pojazdów spalinowych.
Nie tylko ceny samochodów idą w górę. Nadchodzą też podwyżki kosztów obowiązkowych badań technicznych pojazdów. Według wstępnych informacji, ceny mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. Ministerstwo infrastruktury planuje także wprowadzić system waloryzacji uzależniony od inflacji lub wzrostu płacy minimalnej. Konkretne stawki poznamy wkrótce, a nowe przepisy mogą wejść w życie jeszcze w tym roku.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze