Obniżka akcyzy to sposób na zatrzymanie lub obniżenie cen paliwa?
Ceny paliw osiągają kolejne rekordy i nie widać końca podwyżek. Nie dość, że przekroczyliśmy granicę cen, które widzieliśmy ostatni raz blisko dekadę temu, to na dodatek coraz realniejszy staje się scenariusz 6,5 zł a nawet 7 zł za litr Pb95. Czy rząd powinien interweniować i skorzystać z możliwości obniżenia cen paliw?
Powyższe pytanie postawili polskim kierowcom ankieterzy Instytutu Badań Pollster. Badanie przeprowadzone na zlecenie "Super Expressu" ujawniło, że 90 proc. Polaków chciałoby zdecydowanej reakcji rządu w tej sprawie, tj. obniżki akcyzy. Tylko 3 proc. ankietowanych jest przeciwnego zdania. 7 procent to niezdecydowani.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Czy rząd może podjąć decyzje, które zatrzymałyby galop cen paliwa lub pozwoliłyby je obniżyć? Przede wszystkim trzeba przypomnieć, że w cenie paliwa dodatkowe opłaty stanowią ponad 50 proc. kwoty, którą uiszczamy w kasie stacji benzynowej.
W przypadku PB95 kosz zakupu w rafinerii to jedynie 48 proc., zaś marża wynosi 4 proc. Dalsze daniny pobiera państwo. Jest to VAT w wysokości 19 proc., opłata paliwowa 3 proc., oraz 26 proc. akcyzy.
Ale rząd nie może dowolnie obniżyć cen na stacjach paliw decydując się na kilkuprocentową obniżkę akcyzy. I nie chodzi wyłącznie o znacznie mniejsze wpływy do kasy państwa.
W praktyce obowiązują nas również unijne minima akcyzy, o czym zresztą wspominał prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", który został opublikowany 26 października br.
Okazuje się, ze w Polsce funkcjonuje obecnie jedna z najniższych stawek akcyzy w porównaniu do pozostałych państw UE. Jesteśmy blisko dolnego pułapu, a margines jest tak niewielki, że gdyby rząd chciał zrealizować obniżkę cen posługując się akcyzą, paliwo potaniałoby zaledwie o ok. 5-7 groszy. Margines jest zbyt mały, aby tego typu działania w ogóle były opłacalne dla kierowców.
Inna rzecz, że galopujące ceny paliw są głównie problemem obywateli, a nie rządzących. Warto pamiętać, że wraz z wyższymi cenami, rośnie podatek zawarty w paliwie, a więc budżet dostaje więcej środków od kierowców. W obecnej sytuacji ekonomicznej są to bardzo ważne wpływy, których rząd po prostu nie może i nie chce się pozbawiać.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze