Mandat za postój z telefonem? Stojąc na światłach musisz uważać
Czy korzystanie z telefonu w trakcie postoju na czerwonym świetle lub w korku jest dozwolone? Dla niektórych odpowiedź wydaje się oczywista: skoro pojazd stoi, to można korzystać z urządzenia.
Jednak policja ma na ten temat zupełnie inne zdanie i nie waha się karać mandatami osoby łamiące przepisy. Kilka lat temu jeden z kierowców postanowił zakwestionować nałożoną karę, co doprowadziło do sprawy sądowej.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Do sytuacji doszło w Warszawie, gdzie kierowca odebrał telefon podczas oczekiwania na zmianę świateł, trzymając go przy uchu. Policjant, który to zauważył, niezwłocznie zareagował, powołując się na art. 45 ust. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, który zakazuje używania telefonu w sposób wymagający trzymania go w ręku podczas jazdy. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, argumentując, że samochód stojący na światłach nie jest w ruchu, więc korzystanie z telefonu nie stwarza zagrożenia. Sprawa trafiła do sądu.
Sąd, analizując sytuację, zgodził się z opinią policji. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że oczekiwanie na zmianę świateł nie wyklucza, iż pojazd pozostaje w ruchu drogowym. W ocenie sądu zatrzymanie wynikające z przepisów, takie jak postój przed sygnalizatorem, nie oznacza unieruchomienia pojazdu. Samochód pozostaje aktywnym uczestnikiem ruchu, gdyż kierowca w każdej chwili musi być gotowy do dalszej jazdy. W związku z tym korzystanie z telefonu w takiej sytuacji jest naruszeniem przepisów. Kierowca został ukarany grzywną w wysokości 450 zł.
W 2024 roku mandat za używanie telefonu w sposób niedozwolony wynosi 500 zł, a na konto kierowcy trafia aż 12 punktów karnych. Przepisy obowiązują nie tylko kierowców samochodów, ale także rowerzystów i motocyklistów. Zakazane jest zarówno rozmawianie przez telefon trzymany w ręce, jak i przeglądanie treści w mediach społecznościowych. Co więcej, mandat można otrzymać nie tylko od policjanta, który osobiście zaobserwuje wykroczenie - wystarczy, że takie zachowanie zarejestruje fotoradar lub monitoring drogowy.
Według Instytutu Transportu Samochodowego (ITS), nawet co czwarty wypadek w Polsce może być spowodowany przez kierowców używających telefonów podczas jazdy.
Badania europejskie wskazują, że kierowcy poświęcają około 10 proc. czasu za kierownicą na czynności niezwiązane z prowadzeniem pojazdu, z czego 4 proc. dotyczy korzystania z telefonów komórkowych. W 2022 roku polska policja odnotowała 52 307 przypadków korzystania z telefonu bez zestawu głośnomówiącego podczas jazdy.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze