MXGP: Jordi Tixier odchodzi z VHR KTM - team komentuje
Na początku tygodnia pisaliśmy, że Jordi Tixier i zespół VHR KTM Racing się rozstali. Oświadczenie teamu było lakoniczne, a powody nieznane. Teraz głos zabrał manager teamu - Bruno Verhaeghe.
Za dwa tygodnie rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Motocrossie i wszystko wskazuje na to, że były Mistrz Świata MX2 został bez motocykla w tym sezonie. Czy wystartuje indywidualnie? Tego jeszcze nie wiadomo, póki co wiadomo, że pomiędzy nim a zespołem VHR KTM doszło do sporu, który pomimo wspólnych interesów obu stron, nie został rozwiązany.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Manager teamu - Bruno Verhaeghe podał powody swojej decyzji, rozmawiając z francuskim Daily Motocross.
- Napotkaliśmy problem organizacyjny z Jordim Tixierem. W tym sezonie Jordi chciał zarządzać wszystkim u siebie wraz z ojcem, ponieważ nam nie ufali. Oczywiście nie zaakceptowałem tego. Nigdy nie widziałem zespołu, który pozwoliłby, aby zawodnik dbał o swoje motocykle wyścigowe samodzielnie. Myślę, że za każdym razem kończy się to dla Jordiego tak samo. Tixier nie ufa ludziom i jest przekonany, że wszystko robi lepiej niż wszyscy inni, a szkoda. Myślę, że najlepszą rzeczą dla niego byłoby, gdyby pracował tylko z ojcem, aby nie mieli problemów z teamem i ludźmi - powiedział Verhaeghe.
W VHR nadal realizujemy nasz program, który obejmuje Mistrzostwa Europy w klasach 250 i 125 oraz Mistrzostwa Świata Kobiet, gdzie wystartujemy prawie we wszystkich rundach poza tymi za Oceanem. Dodatkowo będziemy także startować w Mistrzostwach Francji. W tej chwili szukam, być może, zawodnika do zespołu, ale na razie nic nie jest pewne - podsumował.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze