KTM 1290 Super Duke R - pierwsze wra¿ania
Za nami pierwsze torowe jazdy nowym Super Dukiem R. Motocykl choć podobny do poprzednika kryje w sobie sporo nowych rozwiązań. Obiekt taki jak tor Losail to miejsce, gdzie można spróbować wycisnąć z Bestii ostatnie soki, ale to jednocześnie miejsce, które obrazuje nie tylko możliwości napędu, ale także obnaża niedostatki w ergonomii. Przemyśleń mam zatem naprawdę dużo.
Zmieniło się sporo. Piec dostał nowe głowice, zmodyfikowany wał oraz układ dolotowy, a także nowe oprogramowanie. Dało to wzrost mocy o 4 KM do 177, obniżono również zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla. Czy czuć tą różnicę? Szczerze mówiąc - nie bardzo. Czuć natomiast poprawę w kwestii zawieszeń. Super Duke z roku 2014 zebrał nieco cierpkich komentarzy odnośnie jakości informacji zwrotnej w przypadku ekstremalnego (torowego) wykorzystania. Teraz ma być lepiej i… jest lepiej. Zmieniła się także nieco stylistyka, motocykl wizualnie jest bardziej ażurowy i lekki. Nowy zestaw wskaźników to zmiana moim zdaniem na gorsze. Co prawda jest kolorowy i można oglądać na nim nawet "Avatar", ale jednocześnie jest mały, a co gorsza - przesunięty niżej i w stronę kierowcy. Aby zobaczyć jaki masz bieg, albo jakie są obroty - musisz nienaturalnie mocno pochylić głowę do przodu. Pojawiło się sporo nowych rozwiązań z zakresu elektronicznego wsparcia kierowcy i z pewnością to dobra wiadomość.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Próbowaliśmy też dziś wersję torową. Właściwie jest to Super Duke R ze zmienionymi zawieszeniami, elementami nadwozia i kilkoma torowymi dodatkami z katalogu Power Parts. To nadal ten sam motocykl, ale jednocześnie zupełnie inny, prawdziwa torowa bestia.
Za chwilę zaczynamy drugą część jazd, teraz przy sztucznym oświetlaniu. Mamy też dla Was wywiad z Hermanem Spornem (ksywa w firmie - Mr. Super Duke), który opisuje historię rodziny Super Duke od jej początku i zmiany które od tego czasu zaszły w projektowaniu motocykli, a także w samych klientach. Pełny raport i wywiad już wkrótce do zobaczenia na stronach Ścigacz.pl!








Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze