Isle of Man TT 2018 jednak bez Johna McGuinnessa?
Pechowa seria legendarnego zawodnika wyścigów ulicznych, Johna McGuinnessa, zdaje się nie mieć końca. Kiedy wydawało się, że doszedł już do pełnej sprawności po ubiegłorocznym złamaniu nogi, kość znów pękła. Stawia to pod znakiem zapytania jego starty w tegorocznej edycji wyścigów TT na wyspie Man.
John McGuinness wygrywał na wyspie Man już 23 razy, a do pobicia rekordu wszechczasów Joeya Dunlopa brakuje mu już tylko czterech zwycięstw. W poprzek ostatniej prostej do tego celu stanął jednak totalny pech - w maju zeszłego roku McGuiness złamał nogę w czasie treningów do wyścigu North West 200. Wykluczyło go to oczywiście z ubiegłorocznego wyścigu na wyspie Man.
Wydawało się, że po rocznej, ciężkiej rehabilitacji, w czasie której noga zawodnika spoczywała w specjalnych zewnętrznych szynach, John jest gotów wrócić do walki. W czasie przerwy od startów odszedł z fabrycznego zespołu Hondy i dołączył do ekipy Nortona, z którą miał zamiar wystartować w klasach Superbike i Senior TT. Jednocześnie pojawiły się sensacyjne doniesienia o tym, że McGuinness wystartuje również w klasie Supersport na Hondzie CBR 600 RR, w barwach teamu jego odwiecznego rywala - Michaela Dunlopa. Kolejną ekipą, która chciała zatrudnić Johna w tym roku, jest Mugen, startujący w klasie elektrycznych superbike’ów Zero TT.
Jak widać, plany Johna McGuinnessa były bardzo ambitne. Niestety, team Mugen poinformował właśnie, że w jego barwach wystartują tylko dwaj zawodnicy - Lee Johnston i Michael Rutter. McGuinness zrezygnował z powodu ponownego pęknięcia złamanej wcześniej kości. Rodzi się więc pytanie - skoro nie jest w stanie wystartować w stosunkowo łatwej klasie, na dystansie jednego okrążenia, co z bardziej wymagającymi wyścigami na maszynach z silnikami spalinowymi?
W najbliższych dniach dowiemy się, czy John McGuinness będzie musiał całkowicie odpuścić kolejny rok startów, czy może jednak zbierze resztki sił na chociaż jeden wyścig w prestiżowej klasie. Byłaby to kolejna duża strata dla tegorocznej edycji Isle of Man TT. Niedawno decyzję o rezygnacji ze startów w tym sezonie ogłosił również Bruce Anstey, który toczy właśnie kolejną walkę z rakiem. Jedną wygrał już w latach 90, lecz teraz guzy wykryte w jego płucach i kręgosłupie zwiastują potężne kłopoty.
Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzepowrotu do zdrowia
Odpowiedz