Elektryki w Norwegii. W tym kraju to aż 94 proc. nowych pojazdów!
Norwegowie nie kupią spalinowca z salonu już w 2025 roku. To dziesięć lat przed terminem wyznaczonym przez Unię Europejską, bo przypomnijmy, że od 2035 toku ma obowiązywać w UE zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami konwencjonalnymi.
W sierpniu 2024 roku aż 94,3 proc. nowych samochodów sprzedanych w Norwegii stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV), podczas gdy reszta, w tym hybrydy i auta spalinowe, stanowiła jedynie 6 proc.. To znaczący krok naprzód w realizacji norweskiego planu całkowitej eliminacji samochodów spalinowych, zwłaszcza że niektóre marki, jak Hyundai czy Volkswagen, już od miesięcy sprzedają tam wyłącznie auta elektryczne. Najpopularniejszym modelem w Norwegii była Tesla Model Y, za nią uplasowały się Hyundai Kona i Nissan Leaf.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
W całej Unii Europejskiej sytuacja dla pojazdów zasilanych prądem nie jest tak korzystna. W lipcu roku elektryki stanowiły tylko 12,1 proc. wszystkich nowych samochodów, co oznacza spadek o 10,8% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Od początku roku mieszkańcy UE zakupili 815 tysięcy aut elektrycznych. W tym samym czasie zanotowano spadek w sprzedaży hybryd typu plug-in, z 7,9 do 6,8 proc. Wzrosty odnotowały jednak różne rodzaje hybryd, choć niektóre z nich w Polsce nie są uznawane za "prawdziwe" hybrydy, jak np. tzw. miękkie hybrydy (mHEV). Pojazd tego typu wyposażony jest w niewielki silnik elektryczny, którego zadaniem jest wspomaganie pracy jednostki spalinowej przekładające się na wzrost efektywności paliwowej.
W Polsce wciąż pozostajemy w tyle za europejskimi liderami. W lipcu 2024 roku zarejestrowano 1 151 elektryków, co oznacza wzrost o zaledwie 3,8 proc. rok do roku. Od stycznia do końca lipca przybyło na polskich drogach 10 012 nowych samochodów elektrycznych oraz 9 650 hybryd typu plug-in. Auta elektryczne stanowiły 3,1 proc. wszystkich nowych samochodów sprzedanych w Polsce w tym okresie, co przy 320 tysiącach zarejestrowanych pojazdów plasuje nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod względem udziału BEV w rynku.
Tymczasem na największym europejskim rynku motoryzacyjnym, w Niemczech, odnotowano znaczący spadek sprzedaży samochodów elektrycznych - o 36,8 proc. w lipcu i o 20,1 proc. od początku roku. Na tle innych dużych rynków Zjednoczone Królestwo i Francja zanotowały wzrosty. Tymczasem Norwegowie tylko w sierpniu kupili 10 480 aut elektrycznych, czyli niemal tyle samo, ile Polacy od stycznia do połowy sierpnia. Oni tam naprawdę kochają elektryki.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze