Atak padaczki przyczyną śmierci kursanta z Lublina?
Już wiadomo co mogło być przyczyną wypadku i śmierci kursanta nauki jazdy z Lublina, do którego doszło pod koniec maja tego roku.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Przypomnijmy, że 32-letni motocyklista nagle stracił panowanie nad pojazdem, wjechał w samochody czekające na zmianę świateł na skrzyżowaniu. Jak podaje Prokuratura Rejonowa w Lublinie, kierujący motocyklem chorował na padaczkę, która mogła przyczynić się do wypadku. Jednocześnie śledczy potwierdzili, że motocykl był sprawny technicznie, a na końcowe rozstrzygnięcie sprawy będziemy musieli jeszcze poczekać. Wyniki sekcji zwłok mężczyzny nie są jeszcze śledczym znane. Ten przypadek ponownie podnosi dyskusję na temat tego, czy kursanci starający się o prawo jazdy powinni być dokładniej badani, tak aby później nie stanowili zagrożenia dla innych użytkowników dróg.







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzedla podniecających się niezdrowo - nie ma takiego lekarza i takiej diagnostyki, żeby wykluczyć "atak" drgawek u dowolnego "zdrowego" człowieka
OdpowiedzPadaczka może być wywołana wieloma przyczynami, on mógł nawet nie wiedzieć że ją ma lub jest w grupie ryzyka a lekarz co dał mu pozwolenie nie ma możliwości tego zweryfikować. Tu jest trudny temat ...
OdpowiedzA ja myślę, że gość w wieku 32 lat nie miał padaczki od ranka tego dnia gdy miał wypadek. Po prostu sobie pomyślał - a co tam, mam przecież prawo być takim samym użytkownikiem co inni. A właśnie że nie miał takiego prawa.
OdpowiedzBadania na prawo jazdy to kpina. - Jest Pan zdrowy? - Tak. - Oto świstek, 50 zł. Dopóki tak będzie, takie tragedie dalej będą się zdarzały... Niestety, nie każdy nadaje się żeby jeździć ...
OdpowiedzJest jeszcze śmieszniej. Lekarz który zdiagnozuje u kogoś padaczkę nie może powiadomić wydziału komunikacji o tym, bo będzie to naruszenie tajemnicy lekarskiej. Więc w wielkiej tajemnicy po Polskich drogach jeżdżą chorzy na padaczkę. Podobnie panowie i panie po 60tce, którzy refleks mają dobry do szachów, albo wzrok, którym z grubsza obejmują kierownicę.
OdpowiedzDokładniej badani...pójdziesz do lekarza z odpowiednimi uprawnieniami, zada ci parę pytań, podpisze i tyle z badań, czasem któryś chce świstek od okulisty....
Odpowiedz