Yamaha Tritown. Elektryczny trójko³owiec dla mieszkañców miast
Technologia Leaning Multi-Wheel (LMW) opracowana przez Yamahę, która powstała w wyniku poszukiwań wielu pochylanych kół radzących sobie w zakrętach, okazała się sukcesem. Yamaha zaprezentowała nową technologię w modelu Tricity oraz w trójkołowej maszynie turystycznej Niken.
Tymczasem japoński producent od niemal pięciu lat realizuję ideę elektrycznego trójkołowca z tym samym systemem, ale kierowca nie siedzi, tylko stoi na podestach pojazdu. Pierwsza wersja Tritown pojawiła się jako koncepcja w 2017 roku, wariant produkcyjny powstał w 2019, ale później zaczęto prace nad trójkołowcem wyposażonym w światła, tablicę rejestracyjną i kierunkowskazy — oraz z lepszą wydajnością.
Na jakim etapie Tritown jest teraz, możecie zobaczyć na dołączonym filmie, ale ja przewrotnie wrócę do początków tej koncepcji, co pozwala zobaczyć, jak "marzenia" wypadają w zderzeniu z rzeczywistością.
Co na pokładzie tego pojazdu? Jak można się spodziewać, jest to pojazd elektryczny, natomiast nowa wersja jest znacznie mniej delikatna niż oryginalny Tritown, który był używany w ograniczonym zakresie jako środek transportu i zabawka w japońskich parkach.
Podobnie jak oryginał, trójkołowiec posiada silnik zamontowany w piaście tylnego koła i zestaw wymiennych pakietów akumulatorów w głównej części ramy - pomiędzy nogami jeźdźca. Podwozie i pochylony przód zostały przeprojektowane, aby dostosować je do zastosowań o wyższej wydajności.
Pojazd nie oszałamia prędkością i pojedzie maksymalnie 25 km/h. Akumulator o pojemności 380 Wh pozwoli przejechać na jednym ładowaniu około 30 kilometrów. Ładowanie do pełna potrwa poniżej 3 godzin. Waga pojazdu wynosi 40 kg.
Przypomnijmy jeszcze, że w wyjściowo pojazd miał zostać zaprojektowany z wykorzystaniem organicznych kształtów, metodologii projektowania "biomimikry", której inspiracji należy szukać w formach i strukturach obecnych w świecie przyrody — takich jak skrzydła ptaków, szkielet ryb czy kształt muszli.
Nie wiem jak Wam, ale mnie ten aktualny trójkołowiec bardziej przypomina kraba, niż kształt muszli albo skrzydło ptaka, ale żywiący się resztkami bywalec plaż — obecny w niemal każdym zakątku Ziemi, pewnie nie ma takiego potencjału marketingowego.
Wygląda na to, że Yamaha ograniczyła nieco swój język projektowania "biomimikry" na rzecz bardziej utylitarnego designu zbliżonego do innych lekkich pojazdów elektrycznych, jakie ostatnio widzieliśmy.
Też macie wrażenie, że przyszłość, jaką Yamaha widzi dla świata miejskiej mobilności, staje się coraz bardziej oczywista? To mniejsze, bardziej skoncentrowane na aglomeracjach, praktyczne pojazdy. A może jednak dostrzegacie wyraźniej ode mnie to skrzydło ptaka, szkielet ryby lub kształt muszli?
Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze