Ucieczka przed policją na skradzionym motocyklu
Policjanci z miejscowości Lubin w woj. dolnośląskim postanowili zatrzymać do kontroli motocyklistę, który poruszał się pojazdem z podgiętą tablicą rejestracyjną. Ten wybrał ucieczkę na, jak się okazało, skradzionym motocyklu. Uciekał nie tylko przed rutynową kontrolą, ale przed zasądzoną karą 5 lat pozbawienia wolności.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Użytkownik drogi publicznej, poruszający się na motocyklu (nie napiszę o nim motocyklista) okazał się poszukiwanym przestępcą. Jechał kradzionym motocyklem - jako potwierdzenie zapłaty za niego pokazał sprzedającemu wydruk przelewu, którego jednak nigdy nie dokonał. Nie reagował na sygnały policjantów i próbował swoich sił w ucieczce. Tę zakończył jednak na skręcającym w lewo samochodzie. Po spektakularnym dzwonie kontynuował ucieczkę na piechotę. Udało mu się przebiec tylko kilkaset metrów. Zatrzymany nie miał przy sobie żadnych dokumentów, a funkcjonariuszom podał ustnie dane swojego brata. Okazało się jednak, że to 29 latek poszukiwany w całej Polsce kilkoma listami gończymi. Ukrywał się przed odbyciem kary 5 lat pozbawienia wolności. Do tej kary należy dodać grożące mu kolejne 5 lat za ucieczkę przed policją oraz 8 lat za oszustwo przy "zakupie" motocykla. Gratulujemy!







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeTen dzwon to chyba nie był z jego winy
OdpowiedzJechałby z dozwolona prędkością to be doszłoby do zdarzenia. Ja bym to podpiął pod zatrzymanie obywatelskie😂
Odpowiedz