Suzuki ma problem z powrotem do MotoGP?
Zgodnie z naszymi wcześniejszymi doniesieniami, Suzuki ma już za sobą pierwsze testy na Motegi swojego prototypu z którym chce wrócić do Grand Prix. W przyszłym tygodniu motocykl będzie ponownie oceniany na powyścigowych testach na torze Catalunya oraz w dniach kolejnych na Motorland Aragon. Okazuje się jednak że pozytywne wyniki testów wcale nie muszą oznaczać, że największe trudności zostały już pokonane. Hiszpański portal motocuatro.com donosi, że zespół z Hamamatsu ma problem z pozyskaniem zespołu, z którym mógłbym wrócić do MotoGP.
Davide Brivio, który kierować ma nowym zespołem Suzuki musi uporać się nie tylko z kwestiami technicznymi oraz organizacyjnymi, ale również ze znalezieniem nowego partnera. Dorna postawiała bowiem Suzuki warunek, że japoński producent nie może wrócić inaczej do rywalizacji w MotoGP jak przez podjęcie współpracy z obecnym w GP zespołem.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Sprawa staje się bardziej skomplikowana, niż pozyskanie samych kierowców. Suzuki zadeklarowało bowiem wkład wysokości 1,6 miliona euro, za dwa miejsca w prywatnym zespole. Wydawać by się mogło, że zmagające się z wiecznymi brakami finansowymi zespoły, powinny zabijać się o przyjęcie tej propozycji, tymczasem odzew jest ponoć słaby. Zespoły oczekują według hiszpańskiej prasy dofinansowania na poziomie od 5 do 6 milionów euro.
Na chwilę obecną sytuacja jest niejasna. Dorna wspiera finansowo wszystkie zespoły, tyle że w różnym stopniu i bardzo możliwe, że w obecnej sytuacji, aby poprawić atrakcyjność widowiska, Carmelo Ezpeleta zdecyduje się na dopuszczenie Suzuki do udziału w Grand Prix w oparciu o własny zespół. Dla japońskiego producenta byłoby to o wiele wygodniejsze i umożliwiłoby szybsze podjęcie równorzędnej rywalizacji z ekipami Hondy, Yamahy i Ducati.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze