Prezes Orlenu zapowiedział promocję na stacjach benzynowych koncernu. Start 24 czerwca
Dożyliśmy czasów, kiedy to szef jednego z największych koncernów paliwowych w naszym kraju ogłasza czasowe promocje, żeby Polacy mogli sobie zatankować paliwo. Potem znowu tylko rower?
Niby powinniśmy się cieszyć, ale to mi przypomina rzeczywistość z lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to w czasach jedynego słusznego systemu politycznego prasa już od czerwca informowała, że do Polski płyną cytrusy. Na Święta. Wtedy podobno ludzie też się cieszyli, że partia dba o obywateli.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
To była ironia. Nikt się nie cieszył.
Ale nie wpadajmy od razu w wisielczy nastrój. Szef Orlenu zapowiedział starania, aby w wakacje pojawiła się "pewnego rodzaju promocja", ale zastrzegł, że nie będzie duża. Akcja potrwa do końca okresu urlopowego. O czym konkretnie mówi Daniel Obajtek?
Chodzi o część zysku koncernu wynikającą z marży rafineryjnej i hurtowej. Promocja Orlenu będzie polegać na wykorzystaniu przez klientów tzw. programów lojalnościowych, co pozwoli zapłacić mniej za paliwo. Ale nie powinniśmy liczyć na wielkie obniżki. Diesel, benzyna i LPG będą tańsze najwyżej o kilka groszy na litrze. Dlaczego tak mało?
Prezes Orlenu tłumaczy, że koncern nie jest w stanie nadmiernie obniżyć cen, ponieważ aż ok. 30 proc. paliw Polska musi importować. W wartościach bezwzględnych oznacza to, ze Orlen i Lotos produkują ok. 18 mln ton paliw. Importujemy ok. 5 mln ton. Gdyby Obajtek obniżył ceny w hurcie, to wówczas inni użytkownicy rynku nie zaimportują paliw do Polski, a to oznacza ryzyko utraty, braku 5 mln ton paliw.
Przy okazji warto dodać, że na przełomie lipca i sierpnia dojdzie do fuzji Orlenu i Lotosu. Komisja Europejska ostatecznie zgodziła się na połączenie obu koncernów.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeSqwysynstwo tej pisobolszewickiej wladzy przerasta wszystko, nie myslalem ze Stonoga w swoim powyborczym orędziu do narodu mial az tak duzo racji
Odpowiedzbrak słów
Odpowiedz