MXGP: historia czterech tytu³ów mistrzowskich Tima Gajsera
Mówią, że zdobycie tytułu jest trudne, ale jego obrona jest jeszcze trudniejsza. Pomimo presji, Tim Gajser zdołał z powodzeniem to zrobić i zdobył koronę MXGP w tym sezonie, co dało mu czwarty tytuł mistrza świata.
Tim Gajser rozpoczął swoją przygodę w motocrossie dość młodo, ponieważ swój pierwszy motocykl dostał w wieku trzech lat, a już w wieku siedmiu lat wystartował w Mistrzostwach EMX65, gdzie zajął 3. miejsce. W kolejnym roku, młody Gajser zdobył tytuł, a dwa lata później powtórzył ten sukces w kategorii EMX85.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
W 2010 roku zadebiutował w Mistrzostwach EMX125. W 2012 roku, w wieku piętnastu lat, zdominował klasę, zdobywając tytuł mistrza EMX125. W tym sezonie został również mistrzem świata juniorów w klasie 125.
W następnym roku Gajser zadebiutował w Mistrzostwach Świata MX2, zajmując 20. miejsce w klasyfikacji generalnej. W następnym sezonie dołączył do zespołu Honda Gariboldi (obecnie Team HRC) i zaliczył znacznie lepszy rok, kończąc sezon na 5 miejscu, z 9 finiszami w pierwszej piątce i 6 miejscami na podium.
W sezonie 2015 Słoweniec zdobył swój pierwszy tytuł mistrza świata w klasie MX2. Chociaż na początku sezonu miał problemy, był w stanie zmienić sytuację, gdy seria powróciła do Europy, aby odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu i zwycięstwo w rundzie podczas Grand Prix w Trentino we Włoszech. Później zmagał się z kontuzją podczas kilku wyścigów, ale był w stanie wrócić silniejszy i zdobyć tytuł na koniec sezonu.
W 2016 roku Gajser przeszedł do najwyższej klasy MXGP, w której znakomicie się odnalazł. Słoweniec wygrał łącznie 15 wyścigów, 7 Grand Prix i 15 na 17 razy stawał na podium. Wykazał się dojrzałością i siłą przez cały sezon, przez co zapisał się w historii, zdobywając tytuły w MX2 i MXGP rok po roku.
Sezon 2017 był trudny dla Gajsera, kiedy stanął do pierwszej rundy w Katarze jako obrońca tytułu. Był to dla niego rok pełen wypadków i kontuzji, co utrudniło Słoweńcowi walkę o mistrzostwo. Tym razem Tim musiał się zadowolić piątym miejscem. 2018 był kolejnym ciosem, ponieważ wszedł w sezon z kontuzją, co oznaczało, że musiał pominąć rundę otwarcia z powodu rekonwalescencji. Gajser zakończył sezon bez żadnych zwycięstw, ale udało mu się zająć 4 miejsce w klasyfikacji mistrzostw.
W 2019, Gajser odzyskał siłę, a konsekwencja pomogła mu zdobyć trzeci tytuł w sezonie, w którym wygrał 16 wyścigów, 9 rund i 15 razy stawał na podium. Najważniejszym momentem z tamtego sezonu była bez wątpienia epicka bitwa pomiędzy Gajserem i Antonio Cairolim podczas Grand Prix w Trentino, która była punktem zwrotnym w mistrzostwach i ogromnym zastrzykiem pewności siebie dla Słoweńca.
W 2020 roku, po raz kolejny, Gajser ustawił się do pierwszej rundy w Matterley Basin jako obrońca tytułu, co nie jest łatwe do udźwignięcia. Pierwszy wyścig w Wielkiej Brytanii nie przyniósł rezultatu, jakiego życzyłby sobie zawodnik Hondy, chociaż w drugim biegu udało mu się wygrać i zapewnić sobie drugie miejsce na podium. Po nim przyszły kolejne miejsca na podium w Holandii i na Łotwie, chociaż druga i trzecia runda potrójnego Grand Prix w Kegums okazały się trudne dla Słoweńca, który borykał się z problemami technicznymi, a także kosztownymi upadkami i błędami.
Był w stanie otrząsnąć się z tego pecha i wrócić na podium podczas dwóch Grand Prix we Włoszech, gdzie ponownie zajął drugie miejsce w klasyfikacji zawodów. Gdy seria zawitała do Mantui na kolejne trzy rundy, podczas pierwszej z nich Gajser w końcu zdobył czerwoną tabliczkę lidera, a później dodał kolejne dwa zwycięstwa w Grand Prix. Podczas następnych 7 GP Gajser konsekwentnie zajmował miejsca na podium, wygrywając w Lommel oraz dwie ostatnie rundy w Pietramuracie.
W tym roku Gajser udowodnił, że jest najsilniejszym zawodnikiem i godnym zwycięzcą w klasie MXGP, zdobywając tytuł na rundę przed końcem sezonu.
- To po prostu niewiarygodne. Jak mówiłem wiele razy, zdobycie jednego tytułu jest niesamowite, a teraz czwarty, to po prostu… Brak mi słów. Jestem naprawdę szczęśliwy. To był dziwny sezon, ale ostatecznie wszystko się ułożyło i wygraliśmy kolejny tytuł - powiedział Gajser.
Czy 2021 będzie kolejnym wielkim rokiem Słoweńca? Jedno jest pewne, Tim bez wątpienia po raz kolejny stanie do walki o swój piąty tytuł mistrzowski. I zrobi wszystko, aby go zdobyć.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze