Kontuzja eliminuje Piotra Biesiekirskiego ze startu w Portugalii
Lekarz zawodów nie dopuścił Piotra Biesiekirskiego do startu w kwalifikacjach i wyścigach pierwszej rundy motocyklowych mistrzostw Europy Moto2 w portugalskim Estorilu.
Jedyny Polak w stawce ME Moto2 doznał kontuzji prawego kolana podczas testów, które odbywały się w Portugalii dwa tygodnie temu.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Jeszcze kilka dni temu jego start w pierwszych wyścigach sezonu wydawał się niemożliwy, ale 21-latek mimo wszystko pojawił się w piątek na torze na przedmieściach Lizbony, aby spróbować wziąć udział w sobotnich kwalifikacjach. Nie dostał na to jednak zgody lekarza zawodów.
"Jeszcze w czwartek wydawało się, że mój start w Portugalii będzie niemożliwy, ale w piątek czułem się nieco lepiej i postanowiłem przylecieć do Estorilu - mówi Piotr Biesiekirski, reprezentujący barwy ekipy Fau55 Euvic Racing. - Nie byłem jednak w stanie wyjechać na tor podczas ostatniej sesji treningowej, ale razem z zespołem mieliśmy nadzieję, że uda nam się to w sobotę. Planowałem przejechać trzy okrążenia w pierwszej czasówce i następnie podjąć decyzję odnośnie drugiej sesji. W sobotę rano musiałem jednak przejść obowiązkowe badanie u lekarza zawodów, który nie wyraził zgody na start. Ewentualna wywrotka mogłaby bowiem oznaczać dla mnie koniec kariery z powodu infekcji i trwałego uszkodzenia chrząstki. Wracam więc do Walencji, aby skupić się na jak najszybszym powrocie do zdrowia przed kolejnymi dwoma weekendami wyścigowymi, w których mam nadzieję wziąć już udział. Bardzo dziękuję mojemu zespołowi za pomoc, a kibicom i partnerom za ogromne wsparcie, jakie otrzymałem w ostatnich dniach. Zrobiliśmy absolutnie wszystko, aby wystartować w ten weekend, ale to będzie długi sezon, więc jeszcze odbijemy sobie te dwa stracone wyścigi".
Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/PiotrBiesiekirskiOfficial oraz na oficjalnej stronie internetowej www.pbk74.com .







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze