Biesiekirski dziesi±ty w Walencji
Choć jego start w kończącym sezon motocyklowych mistrzostw Europy Moto2 wyścigu w Walencji do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania, Piotr Biesiekirski był w stanie wywalczyć w niedzielnych zmaganiach punktowane, dziesiąte miejsce.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Jedyny Polak w stawce w czwartkowych i piątkowych treningach na torze imienia Ricardo Tormo przejechał niewiele okrążeń z powodu osłabienia wywołanego silnym zapaleniem oskrzeli.
W sobotę zawodnik ekipy Pertamina Mandalika SAG Euvic był jednak w stanie zakwalifikować się do wyścigu w pierwszej dziesiątce i podjął decyzję o starcie w wyścigu.
Na pierwszych okrążeniach 21-latek przebił się na ósme miejsce i po zaciętej walce ukończył ostatni wyścig sezonu na dziesiątej lokacie, sięgając po ósmy punktowany finisz w tym roku.
Dzięki punktom wywalczonym w finale w Walencji młody Polak zakończył sezon mistrzostw Europy Moto2 na dziewiątym miejscu w klasyfikacji generalnej.
"To był bardzo wymagający weekend, ponieważ z powodu choroby byłem mocno osłabiony i przejechałem niewiele okrążeń w treningach, ale nie zamierzałem rezygnować ze startu w ostatnim wyścigu sezonu - mówi Piotr Biesiekirski. - Na pierwszych okrążeniach ostro walczyliśmy z moim zespołowym kolegą, przez co czołowa grupa nieco nam odjechała. Ostra walka, szczególnie w trzynastym zakręcie, trochę za bardzo zużyła tylną oponę, dlatego po kilku okrążeniach mocno brakowało mi przyczepności, ale byłem w stanie dojechać do mety z naprawdę dobrym tempem. To był mój ósmy finisz w czołowej dziesiątce na dziesięć wyścigów, w których wystartowałem, co także cieszy. Bardzo dziękuję zespołowi, naszym partnerom i przede wszystkim polskim kibicom, którzy mocno dopingowali i wspierali mnie przez cały rok. Nie mogę już doczekać się powrotu na tor w sezonie 2023".
Więcej informacji o Piotrze Biesiekirskim na jego oficjalnym profilu pod adresem Facebook.com/PiotrBiesiekirskiOfficial oraz na oficjalnej stronie internetowej www.pbk74.com.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze