Berlińska policja zatrzymała Polaków kradnących motocykle. Pogrążyli się, bo szeptali po polsku
Zdarzenie miało miejsce tydzień temu (6 lipca) na jednej z ulic w dzielnicy Friedenau. Około godzin 2 w nocy jeden z mieszkańców zadzwoni na policję z informacją o dwóch mężczyznach próbujących przeciągnąć motocykl marki Yamaha na sąsiednie skrzyżowanie.
Mieszkaniec podejrzewał początkowo, że może chodzić o jakąś awarię, ale kiedy podszedł i spróbował zagadnąć, mężczyźni natychmiast porzucili pojazd i uciekli.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Świadek przekazał mundurowym opis sytuacji oraz opis pojazdu, którym odjechali podejrzani, a policja szybko namierzyła Toyotę Corrollę opisaną przez 57-latka. Samochód stał zaparkowaną przy ul. Tempelhoffer Damm. W środku siedziało trzech mężczyzn i kobieta. Wszyscy zostali zatrzymani.
Przy podejrzanych w wieku od 22 do 26 lat, funkcjonariusze znaleźli wytrychy oraz klucze do innego samochodu. Ale nikt z grupy nie chciał zdradzić, gdzie znajduje się ten pojazd. Niemieckiej policji pomógł fakt, że Polacy szeptali między sobą i uzgadniali wspólną wersję zeznań, wymieniając między innymi adres, pod którym pozostawili drugi wóz. Nie spodziewali się, że ich rozmowa jest rejestrowana i tłumaczona.
Dzięki temu niemieccy stróże prawa dowiedzieli się, gdzie podejrzani pozostawili samochód Renault Master. Patrol wysłany na miejsce rzeczywiście natrafił na auto, a po otwarciu drzwi okazało się, że w środku znajdują się cztery skradzione w Berlinie motocykle.
Fakt odnalezienia jednośladów pozwolił policji postawić podejrzanymi poważne zarzuty zagrożone karą wieloletniego więzienia. Polacy pozostaną w areszcie do czasu rozprawy.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeOj autorze. Wypada przeczytać, co i jak się napisało!
Odpowiedz