Andrea Iannone pojedzie w barwach Aprilii w sezonach 2019-20
Włoski zawodnik Andrea Iannone jeździ w tym sezonie bardzo dobrze, ale to nie wystarczyło władzom teamu Suzuki Ecstar do przedłużenia jego kontraktu. Po utracie miejsca w japońskim zespole przyszedł czas na rodzimą ekipę Aprilia Gresini, która może mieć jednak problemy z zapewnieniem mu konkurencyjnego motocykla.
Informacje, jakie dotarły do nas z Włoch są jeszcze niepotwierdzone, ale źródła podają, że ekipa z Noale ogłosi je dziś na specjalnej konferencji prasowej. Andrea Iannone będzie zawodnikiem Aprilii w latach 2019-20, dołączy więc do Aleixa Espargaro. Z włoskim teamem żegna się Scott Redding, który, delikatnie mówiąc, nie spełnił oczekiwań ani swoich, ani kibiców, ani zarządu, a jego przyszłość w MotoGP rysuje się w czarnych barwach.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Andrea Iannone udowodnił, że może ścigać się na najwyższym poziomie - w tym sezonie już dwa razy był na podium, a w zeszłą niedzielę w GP Włoch finiszował na czwartym miejscu. Decyzja władz teamu Suzuki Ecstar jest więc dla niego dosyć krzywdząca, ale być może stoi za tym jakaś szersza wizja, związana z postawieniem na młodą krew. Propozycja Aprilii mogła być więc dla 29-letniego Włocha jedyną szansą na dalszą jazdę w zespole fabrycznym. Niestety, ekipa ta wciąż zmaga się z problemami technicznymi w swoich motocyklach. Aleix Espargaro nie ukończył w tym sezonie trzech z sześciu wyścigów i wyraźnie widać jego frustrację - ma potencjał, którego nie może wykorzystać.
Czas pokaże, czy trwający jeszcze sezon w Suzuki Ecstar okaże się dla Andrei Iannone szczytem kariery, a później czeka go już tylko powolne szybowanie ku sportowej emeryturze. Oby nie - ten bardzo medialny zawodnik daje nam, jako kibicom, naprawdę dużo radości.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze