Val Kilmer nie ¿yje. Po¿egnanie z "Icemanem"
Val Kilmer był znany zarówno ze swoich ról pierwszoplanowych, jak i występów w drugoplanowych, ale niezwykle wyrazistych kreacjach. W pewnym momencie postanowił na dekadę wycofać się z Hollywood, co tylko dodało mu aury tajemniczości. Zmarł dzisiaj w Los Angeles w wieku 65 lat.
Jego córka, Mercedes Kilmer, poinformowała, że przyczyną śmierci było zapalenie płuc. Aktor od lat zmagał się z problemami zdrowotnymi - w 2014 roku zdiagnozowano u niego raka krtani, z którego udało mu się później wyjść.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych wcieleń Val Kilmera była rola Jima Morrisona w filmie "The Doors" (1991) w reżyserii Olivera Stone’a. Amerykański aktor doskonale odtworzył hipnotyzujący i zmysłowy charakter legendarnego wokalisty. Później pojawił się w "Prawdziwym romansie" (1993) jako Mentor - duchowy przewodnik głównego bohatera, inspirowany Elvisem Presleyem. Film, którego scenariusz napisał Quentin Tarantino, a reżyserował Tony Scott, stał się kultowy wśród fanów kina akcji.
Jednak przełom w jego karierze nastąpił w 1986 roku, kiedy ponownie pracował z Tonym Scottem nad "Top Gun". Wcielił się w rolę "Icemana". Bez wątpienia doskonale pamiętacie pewnego siebie i utalentowanego pilota, rywalizującego z "Maverickiem" granym przez Toma Cruise’a. Postać wykreowana przez Val Kilmera stała się jedną z najbardziej pamiętnych w jego dorobku i otworzyła mu drzwi do kolejnych dużych produkcji. Po latach, w 2022 roku, powrócił do tej roli w "Top Gun: Maverick", tym razem jako admirał Kazansky.
W tym miejscu warto oczywiście dodać o dwóch innych bohaterach tych wyjątkowych filmów. Chodzi o maszyny, ale nie samoloty, a motocykle. W pierwszej części filmu mogliśmy podziwiać Kawasaki GPZ900R, który na tamte czasy był prawdziwą ikoną szybkości i nowoczesnej technologii. W połowie lat 80. ubiegłego wieku ten motocykl wyróżniał się aerodynamiczną konstrukcją i szalenie dynamicznym silnikiem o pojemności 908 cm³, który generował 115 KM mocy. Czyniło go to jednym z najszybszych jednośladów tamtych lat. Dzięki swojej agresywnej stylistyce i osiągom idealnie wpisywał się też w dynamiczny charakter filmu. To doskonale zadziałało i przecież działa do dziś na każdego odbiorcę filmu.
Co najciekawsze, ten sam zabieg wykorzystano w "Top Gun: Maverick". W tym filmie Cruise powrócił na motocykl Kawasaki, jednak tym razem był to nowoczesny Kawasaki Ninja H2, jeden z najmocniejszych seryjnie produkowanych motocykli na świecie. Napędzany doładowanym silnikiem o mocy 231 KM, w zasadzie stał się też symbolem ewolucji technologii i prędkości w kinie akcji. "Top Gun: Maverick" zapamiętamy też bez wątpienia z powodu Van Kilmera. Krótka scena z jego udziałem, czyli pożegnanie z Pete "Maverickiem" Mitchellem, była czymś więcej niż realizacją scenariusza. Dziś chyba szczególne mocno czujemy, że to było pożegnanie z Val Kilmerem.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeCytat: "Pó¼niej pojawi³ siê w "Prawdziwym romansie" (1993) jako Mentor - duchowy przewodnik g³ównego bohatera, inspirowany Elvisem Presleyem. Film, którego scenariusz napisa³ Quentin Tarantino, a ...
Odpowiedz