Tadeusz B³a¿usiak. Stalowa linka i wypadek na torze Hiszpanii
Tadeusz Błażusiak stał się ofiarą bardzo niebezpiecznego incydentu podczas treningu w hiszpańskiej Katalonii.
Podczas przygotowań do nadchodzących Mistrzostw Świata w SuperEnduro, które rozpoczną się 14 grudnia w PreZero Arenie Gliwice, Błażusiak znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie z powodu czyjejś skrajnej głupoty i nieodpowiedzialności. Na jednej z tras treningowych nieznani sprawcy rozciągnęli stalową linkę, która mogła spowodować tragiczny w skutkach wypadek. Zawodnik dosłownie nadział się na linę, która szczęściem w nieszczęściu trafiła w jego kask. Skorupa częściowo osłoniła głowę, ale Polak odniósł obrażenia twarzy. Rana okazała się na tyle głęboka, że konieczna była interwencja chirurgiczna.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Na razie nie wiadomo nic więcej o okolicznościach tej sprawy. Choć stan zdrowia Błażusiaka jest stabilny, jego udział w grudniowych zawodach w Gliwicach stoi oczywiście pod znakiem zapytania. Wszystko zależy od procesu rekonwalescencji oraz decyzji lekarzy, którzy będą monitorować stan sportowca na bieżąco.
To nie pierwszy raz, gdy Błażusiak staje oko w oko z niebezpieczeństwem. W swojej karierze wielokrotnie doświadczył poważnych wypadków, z których wychodził mniej lub bardziej poszkodowany. W 2018 roku podczas zawodów w Hiszpanii Taddy uległ poważnemu wypadkowi, w wyniku którego złamał obojczyk. Rok później, podczas rywalizacji w Niemczech, upadek na torze zakończył się kontuzją barku. Każdorazowo Błażusiak wykazywał niezwykłą wolę walki, powracając na tor w pełnej formie.
Incydent z rozciągniętą linką to jednak inna para kaloszy, bo jeśli przeszkoda została zawieszona na torze nieprzypadkowo, to jest to sprawa kryminalna. Oczywiście w chwili obecnej cały incydent budzi ogromne oburzenie i sporo pytań, na które na razie nie ma odpowiedzi. Musimy poczekać na więcej informacji.
Tymczasem mamy wielką nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i zawodnik będzie mógł pojawić się na starcie grudniowych zmagań. Choć decyzja o udziale będzie zależała od jego zdrowia, Taddy niejednokrotnie udowodnił, że potrafi podnieść się po najcięższych upadkach. Po inauguracji halowych zmagań w Gliwicach cykl Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro zawita do łódzkiej Atlen Areny na czwarty przystanek serii (01.02.2025 r.).







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeNa torze, na pierwszym zakrêcie za prost± startow± xD Napiszcie po ludzku ¿e lata³ na nielegalu po czyim¶ terenie, a nie krêcicie aferê.
Odpowiedz